Użytkownik ocenił pracę na 6
Oj tak, moi rodzice się rozwiedli się , więc rozumiem co chciałeś przekazać. Dziękuję Ci za ten wiersz. niezwykle profesjonalny.
czasem rozwód jest lepszym rozwiązaniem :D (lepszym w każdym bądź razie) niźli dzieciństwo w zajebiście patologicznej rodzinie!
A szczęśliwe dzieciństwo nie jest zależne od faktu, czy rodzice są rozwiedzeni czy nie - w obu przypadkach ważnym jest czy obowiązki rodzicielskie wobec potomstwa ulegają zaniedbaniu czy nie! Temat potraktowałeś trochę zbyt powierzchownie z jednej perspektywy - ale sam wiersz dość wdzięczny ;)
Szczęśliwe dziecko rozwodników :D
"olaboga! a wiesz, że w Twoim utworze nie ma interpunkcji, kolejna różnica!" jedyne zdanie w którym użyłam wykrzyknika (chyba, że coś na szybko przeoczyłam) jedyne i do tego, aż opływające ironią... ani razu się nie uniosłam i wypraszam sobie wmawianie mi pewnych rzeczy, bo tego nie lubię bardzo..
no i właśnie sam dotknąłeś rzeczy o której mówiłam we wcześniejszym komentarzu, ale może na aż tak wprost, a mianowicie, po co Ty bronisz wiersza? ten, przynajmniej w moim przekonaniu, powinien bronić się sam. na tym chyba polega poezja, gdy wydajesz tomik nie siedzisz nad każdym czytelnikiem i nie wkładasz mu go głowy swoich racji, autor na swój sposób umiera.
i pragnę wiedzieć, w której części mój pierwszy komentarz był niemiły:)
jerzy
07 09 2010 (21:41:53)
//we mnie też nie ma złości, tylko najwyżej złośliwość i ironia//
Złośliwość i ironia to złość;)
Fajnie siÄ™ z TobÄ… rozmawia:)
to akurat była literówka, więc się nie gniewam:)
we mnie też nie ma złości, tylko najwyżej złośliwość i ironia, bo wydaje mi się, że uważasz się w jakiś sposób za bardziej kompetentnego, żeby oceniać i komentować własne utwory niż osoby postronne.
komentarz mój był jak najbardziej przemyślany i mówił o moim WRAŻENIU co wydaje mi się do tej pory do Ciebie nie dociera. wydaje mi się również, że jesteś bardzo przewrażliwiony na punkcie tego co robisz. za wszelką cenę, z uśmiechem na ustach, starasz mi się uzmysłowić, że nie powinnam myśleć tak jak myślę, ani pisać tego co piszę.
nawet jeżeli Cię tym rozczaruję, ośmielę się nie zmieniać własnego zdania i ODCZUĆ.
a poza tym nie rozumiem dlaczego podejrzewasz, ze myślałam, iż odczuwasz złość, bo z żaden sposób moje słowa nie mogły jej wywołać. nie wiem ile masz lat, podejrzewam nawet, że możesz być starszy ode mnie, ale to i tak nie zmienia faktu, że ukazując swoje wiersze na forum godzimy się, że nie podobać się każdemu (chociaż pragnę zauważyć, że ani razu tego nie napisałam).
a sofistów od Safony odróżnić potrafię:)
oczywiście: "że nie muszą"
jerzy
07 09 2010 (21:26:32)
Bronię wiersza tylko, nic więcej;)
Ty krzyczysz poczas gdy ja spokojnie mówię;)
Twój pierwszy komentarz był dla wiersza w części bardzo miły:)
Użytkownik ocenił pracę na 6
Twój wiersz urzekł mnie. Jest dopracowany i profesjonalnie napisany. Zawarte w nim uczucia mają potężną moc. Wzruszyłam się. Pozdrawiam i dziękuję za możliwość poczytania tak dobrej poezji.
jerzy
03 09 2010 (22:11:09)
Pięknie dziękuję i pozdrawiam;)
jak ja się nie lubię tłumaczyć...ale jak mus to mus.
1) chodziło mi o wersy 11 + 5 które, może "mimowolnie" wpływają na czytanie i dają, przynajmniej dla mnie, opisane wyżej wrażenie
2) nie napisałam, że dedykacja powstrzymuje mnie przed oceną, ale przed interpretacja, a teraz nawet dodam, bo może nie było to zbyt jasne, przed interpretacją na forum, tzn na portalu, bo sobie samej i tak ją układam w momencie czytania wiersza, a przynajmniej wtedy rodzi się jej pierwszy zamysł.
i jakbyś może nie zauważył, nie napisałam, że wiersz mi się nie podoba, po prostu nie oceniam i tyle:)
mój komentarz w żaden sposób nie miał Ci czegokolwiek zarzucić czy wytknąć, po prostu podzieliłam się swoim wrażeniem, które zwyczajnie okazało się mylne, ale do wrażenia chyba mam prawo:P.
a tak na zakończenie dodam, że w moim przekonaniu schematy powiela się zawsze, tylko różnią się one od siebie sposobem realizacji:)
pozdrawiam serdecznie.
ps mój komentarz może wydać się uszczypliwy, ale takowym nie jest:)
jerzy
02 09 2010 (14:55:18)
Rozumiałem Twój komentarz wcześniej;)
Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
no to widocznie ja nie zrozumiałam do końca Twojej odpowiedzi na niego:)zmyliło mnie "Kiedy oceniam wiersz nie powstrzymuje mnie nigdy dedykacja":P
również pozdrawiam po raz kolejny:)
jerzy
07 09 2010 (18:30:42)
Zapomniałem dodać, że wiersz napisany jest strofą saficką. U Norwida jest inaczej;)
Miłego dnia:)
a wiesz, że nawet wiem co to jest strofa soficka, a co śmieszniejsze nie wiem tego z wikipedii!:P olaboga! a wiesz, że w Twoim utworze nie ma interpunkcji, kolejna różnica! [i cios w moje i tak skołatane serce, że tak bardzo się pomyliłam w swojej norwidowskiej impresji] niech mi szanowny Pan jerzy okaże łaskę i przestanie w tak sympatyczny sposób wypominać niekompetencję komentarza.
a co do dnia, zaiste udany i miły:)
pozdrawiam serdecznie.
jerzy
07 09 2010 (20:49:39)
Przepraszam, że poprawię saficka a nie soficka. Sofizm to już zupełnie inne zagadnienie;). Nie używam interpunkcji z prostej przyczyny;)
Komentarz był kompetentny, ale nie przemyślany do końca. Nie było we mnie złości, gdy go czytałem. Podobnie jest teraz;)
w zasadzie nie komentuję wierszy, ale tu postanowiłam zrobić wyjątek. interpretować nie będę, bo dedykacją zrujnowałeś cały potencjalne pole manewru, przynajmniej mojego, ale to oczywiście nie jest żaden zarzut. nie wiedzieć czemu pragnę jednak zapytać o pewną rzecz, a mianowicie, (ehh.. zabrzmi to raczej jak stwierdzenie, bo może i takowym jest) Ty chyba czytujesz i lubisz pana Norwida?
może sprawiła to budowa strof i ilość sylab w wersach, ale czytając ten utwór w głowie słyszałam "Moją piosnkę" tegoż autora i tak mimowolnie zaczęłam się zastanawiać. ogólnie cały klimat wiersza taki jakiś norwidowski.
mogło by być trochę szkoda, że nie ma całkowitej konsekwencji w rymach, z tego co widzę pierwsza zwrotka trochę kuleje pod tym względem, ale dla mnie może to oznaczać wspaniałe wejście w tę zabitą interpretację, bo, a nóż wers ostatni pierwszej strofy ma się wyróżniać i znaczy coś istotniejszego niż na to wskazuje pierwszy rzut okiem:)
poza tym ciekawie opuszczasz to co wydaje się zbędne, a może paradoksalnie jest to istotne.
ładne, czyste słowa, trochę zdrobnień, przemyślane połączania, które tylko wydają się proste, bo takie codzienne, ale codzienność chyba nie jest prosta do końca...
nie oceniam, ale pozdrawiam.
jerzy
02 09 2010 (09:42:19)
Do epoki romantyzmu wracam niezmiernie rzadko. Nigdy nie fascynowała mnie twórczość Kamila Cypriana Norwida(może parę wierszy). W liceum ogólnokształcącym zafascynowany Mickiewiczem i Słowackim. Czytam wiersze poetów współczesnych, ale uwielbiam Jasnorzewską, Leśmiana, Gałczyńskiego, Osiecką itd..Nie ukrywam, że pióro moje prowadzi przeważnie Euterpe. Uwielbiam poezję śpiewaną i aktorską. Nawet jeśli dużo czytam, to przed napisaniem wiersza robię sobie duża pauzę, aby nie powielać istniejących schematów. Pisząc 'Małej" nie byłem zainspirowany niczyją twórczością;)
Pozdrawiam:)
jerzy
02 09 2010 (10:16:19)
//Do kraju tego, gdzie kruszynÄ™ chleba
PodnoszÄ… z ziemi przez uszanowanie
Dla darów Nieba....
Tęskno mi, Panie...
Do kraju tego, gdzie winą jest dużą
Popsować gniazdo na gruszy bocianie,
Bo wszystkim służą...
Tęskno mi, Panie...
Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony
SÄ…, jak odwieczne Chrystusa wyznanie,
"Bądź pochwalony!"
Tęskno mi, Panie...
Tęskno mi jeszcze i do rzeczy innej,
Której już nie wiem, gdzie leży mieszkanie,
Równie niewinnej...
Tęskno mi, Panie...
Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia,
Do tych, co majÄ… tak za tak - nie za nie,
Bez światło-cienia...
Tęskno mi, Panie...
Tęskno mi owdzie, gdzie któż o mnie stoi?
I tak być musi, choć się tak nie stanie
Przyjaźni mojej...
Tęskno mi, Panie...//
I konstrukcja inna i i treść tego wiersza inną myślą.
Kiedy oceniam wiersz nie powstrzymuje mnie nigdy dedykacja. Jeżeli jest zły to piszę dlaczego i odwrotnie;)
Użytkownik ocenił pracę na 6
Wzruszający. Do bólu prostolinijny, przenikający do głębi, prawdziwy i mądry. I jeszcze tylko trochę wzruszający. I końcówka - taka oderwana od rzeczywistości, naszej, nie-dziecinnej, za którą tęsknimy i z nostalgią ją wspominamy. I jeszcze słowa, którymi się posługujesz, one są magiczne, sposób w jaki ich używasz, jak tworzysz z nich wersy, jak rymy, te rymy w szczególności są niezwykłe. Sprawiasz, że wiersz rymowany nie jest już synonimem przeżytku i pewnej nudy. Za to należy się owacja na stojąco. Skromna, gdyż tylko ode mnie, ale podobno liczą się gesty, te małe zwłaszcza. To było prawdziwe katharsis dla mojej duszy, czyste piękno. Dziękuję.
jerzy
01 09 2010 (11:28:44)
Dziękuję za piękny komentarz i wysoką ocenę;)
Pozdrawiam.