warto go przeczytać
Nie chce mi się pisać o rzeczach
zbyt wzniosłych na słoneczny dzień
Wylewać żali pustymi słowami
i unosić myśli zbyt wysoko bym mógł zrozumieć
Erotyk Bo przecież pożądanie jest silne
silniejsze niż topienie własnej duszy w oczach
Tak bardzo bym chciał wyrazić zachwyt
nad snem – bez sennym niepamiętanym
ale 4 godziny to za mało bym pojął
Może mógłbym pracę nazwać honorem
swym słowem nadać jej eony wrażliwości
spojrzeć na swe odciski i polecieć radośnie
a wczoraj nie umiałem szefowi wybaczyć
Opisać drzewo jest zbyt prosto
Szary pień spękanej kory i korona wiosennie zielona
Nie zajrzę w pasma naczyń i sit niosących życie
choć tam z perforacjami i jamkami tętni jakiś sens
Miało być tak prosto i słodko, a znów pędzę
w rejony filozofii głębszej niż to konieczne
a czy słodkości cukierka nie można słodkością nazwać
Tak ja wiem że Bogowie Olimpu nie opuścili
i dlatego wciąż i wciąż powinienem czerpać
ale w Krakowie jest taki mały studencki bar
Zbyt dosłownie przelewam wątpliwość na papier
by można było nazwać to wierszem
To biała zabazgrana kartka
Nie ubarwię artyzmem ale może brakiem myśli
tworze myśl wspanialszą wątpliwą w bez wątpliwości
Dziś nie będzie morału macie dekalog
Ocena: 0
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 02.09.2009r.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46598 | Użytkownicy: 3568
Online(38): 36 gości i 2 zarejestrowanych:
exother, RattyAdalan