Pseudonim: Jutta
Napisanych prac:
- wiersze: 21
- proza: 11

Średnia ocen: 4.0
Użytkownik uzyskał: 102 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"O świcie" 05.02.2010
"Zielona wiosna" 19.03.2010
"Mój dom" 06.07.2010
"Bezdomność" 25.02.2011
"Inny głód" 27.06.2011

Inne prace tego autora:
"Ptaszek" 10.02.2010
"Łyżka dziegciu" 03.03.2010
"Sosny" 30.01.2010
"Zielona wiosna" 19.03.2010
"Bezdomność" 25.02.2011


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

Łyżka dziegciu

Miłość trzeba jeść łyżkami zachłannie, łapczywie. Nasycić się nią po brzegi- na długie i proste życie. Wczoraj widziałam ciebie i żółty z frędzlami szal. Wyglądałeś niczym motyl- pawie oczko, małpi gaj... Miłość można pić kroplami, usta muskać barwą dnia. Łyżką dziegciu doprawiłeś miodu beczkę i mój świat. Ps.Środkowa strofa w zamierzeniu ma wprowadzać pewne zaburzenie rytmu wiersza.



Płeć: nieznana
Ocena: 3.5
Liczba komentarzy: 4    
Data dodania: 03.03.2010r.

1     

Mozzie Użytkownik wpmt 03 03 2010 (18:53:42)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Zacznę od tytułu - czuję tutaj powiązanie z książką "Język Trolli", M. Musierowicz, dokładniej mylenie idiomów polskich przez pana Oracabessę. Ciekawy pomysł, zaskoczyłaś mnie. Ogólnie utwór bardzo mi się podoba, najbardziej metafora: "Miłość trzeba jeść łyżkami / zachłannie, łapczywie." Rymy nie są banalne, podobają mi się. Aczkolwiek druga zwrotka mnie nie zachwyciła. OK, wiem, że chciałaś zaburzyć rytm, ale nie wyszło to dobrze. Przez ten zabieg całość wydaje mi się niespójna. Jednak cały utwór jak dla mnie na 4. Pozdrawiam :)

Jutta Użytkownik wpmt 03 03 2010 (13:40:28)

Środkowa strofa określa moje negatywne emocje wobec strojnisia motyla(pawie oczko) i jego towarzyszki-żółtego szalika(małpi gaj). Ma być przeciwstawna pierwszej strofie.Został mi do wypicia puchar goryczy czyli przysłowiowa łyżka dziegciu .

Dawied Użytkownik wpmt 03 03 2010 (13:21:52)

Druga strofa bardzo mi się podobała. Reszta, no cóż troszkę przegadana, troszkę zbyt oczywista i prosta. Kilka fajnie zbudowanych środków poetyckich. Do szczęścia chyba brakło tylko tego czegoś niezwykłego i wyjątkowego, magii?

jazzu Użytkownik WPMT 03 03 2010 (12:31:14)

Użytkownik ocenił pracę na 3

Czy pozytywne, to bym się kłócił, jeśli dobrze rozumiem Twoją metaforę, bo dziegieć jest bardzo gorzką przyprawą, która zniszczy smak nawet beczki miodu. Pierwsza i ostatnia strofa ukazują sposób dawkowania miłości, w przekazie są proste i niezbyt zachwycające. Środkowa strofa opisuje pewne zdarzenie i wyraża zachwyt owym osobnikiem, w sposób o wiele lepszy niż poprzednia strofa. A tytuł usunę z pola tekstowego, bo jest tam zbędny. Cóż daję 3 i liczę na więcej.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68308 | Użytkownicy: 12452
Online(39): 39 gości i 0 zarejestrowanych: