Pseudonim: jaszka
Imię: Agata
Skąd: Poznań
O sobie: mydlane bańki i kalejdoskopy.
Napisanych prac:
- wiersze: 17

Średnia ocen: 4.9
Użytkownik uzyskał: 60 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"***(Południe)" 10.02.2011
"Lustro" 29.04.2011
"Sennie" 12.03.2011
"Piąty marca" 25.06.2013
"70% wody" 24.01.2011

Inne prace tego autora:
"20.44" 06.01.2011
"Sennie" 12.03.2011
"Piąty marca" 25.06.2013
"Z drogi" 14.02.2011
"I nic" 09.01.2011


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

Lustro

krok do przodu jeszcze jeden krok za krokiem (p)odchodzę upadam nie pierwszy raz i nie ostatni pod ciężarem światła i złudną ciszą nocy tylko czasem przeglądając się w lustrze zobaczę za ramieniem dom początek i koniec



Płeć: nieznana
Ocena: 6
Liczba komentarzy: 3    
Data dodania: 29.04.2011r.

1     

jaszka Użytkownik wpmt 30 04 2011 (14:06:38)

oczywiście wybaczam.

dziękuję.

Zoso Użytkownik wpmt 30 04 2011 (00:47:56)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Właśnie takie wiersze po północy najbardziej mi się podobają.
Piszesz o życiu w sposób tak prosty, a zarazem tak budzący człowieka. Czytam raz za razem, raz po razie podoba się bardziej. W końcu gnany nutami Floydów postanawiam powiedzieć swoje trzy srebrniki.
Uwielbiam taką nocną masturbację myśli, gdzie ich nawał układa się tylko w wybrakowany napis "idź spać".
Co noc staję przed tytułowym "Lustrem" marzeń i zadaję sobie pytanie co tak naprawdę widnieje w odbiciu. Niekiedy jest to blask wspaniałego dnia, momentami czerń złości i lenistwa, czasem w ogóle nic tam nie ma.

W tak dynamiczny, płynny, wręcz kobiecy sposób podkreśliłaś ten właśnie nakreślony przeze mnie etap życia. Tak widzę twój wiersz, nie dociekam co miałaś w zamiarze.
Ja widzę tutaj coś zwanego "podejściami" - czasem do spraw życia i śmierci, czasami do błahostek.

Widzimy wstęp do pracy:

krok do przodu
jeszcze jeden

krok za krokiem
(p)odchodzę

Skupię się na ostatnim wersie. Widnieje tutaj pewien kontrast; podejście - odejście. Walczymy, dwa kroki w przód, jeden w tył. Czasem bywa jednak na odwrót. Jeszcze jeden krok walki, pracy nad sobą, ten ostatni krok siły.
Krok za krokiem.
Pozostawiasz wolną wolę czytelnikowi - niekiedy odchodzimy, niekiedy podchodzimy jeszcze bliżej naszego celu codzienności. Jednego dnia rezygnujemy ze wszystkich możliwości losu, innym zaś razem garściami wyrywamy najmniejszą okazję.

Trzecia strofa ukazuje to co wcześniej napisałem w sposób tak prosty, a jednocześnie piękny i wydawać by się mogło - dopracowany co do słowa. Upadek nie pierwszy i nie ostatni raz świadczy o słabości człowieka. Podmiot liryczny jest jednak świadomy swoich czynów, grzechów, umie wyciągać wnioski. Następnym razem powalczy bardziej, od jednego upadku do kolejnego będzie już większa odległość siły i walki.
Ciężar światła wydaje się być jakiegoś rodzaju oślepieniem, słabością człowieka, pokusami, zakłamanymi obietnicami. Łączysz to z nocą - noc jest ciemna, zdradliwa, złudna, cicha. Cisza czasem potrafi zabić, zgwałcić, wykorzystać, dobić, wykończyć. Cisza wykańcza.

Dalej mamy śliczny obraz przeglądania się w lustrze. Mam tutaj kobietę, która wie czym jest mgiełka zwana życiem. Przegląda się w lustrze sumienia. Czasem pojawi się zarys domu, szczęścia, spełnienia, słowo "czasem" dosłownie dudni w tej strofie. Może jest "po przejściach", kobieta z przeszłością... to już należy do każdego czytelnika. Czarujesz mnie swoją poezją, mało które prace mam ochotę tak okropnie "rozmieniać na drobne".

Ostatni wers podsumowuje wszystko tak dobitnie, ostrzem wersu przeszywa wszystko, albo inaczej... zszywa igłą zakończenia całość pracy. Początek i koniec, od razu kojarzy się "alfa i omega".
Tego chyba nie muszę komentować.

Wiersz uniwersalny, o zaglądaniu w głąb siebie, o pracy nad własnym, słabym charakterem. O życiu, o walce z przeszłością i ogromnej chęci powrotu to idylli ducha zwanej po prostu domem. Wiersz o walce i upadku, wiersz o tym, że warto. Wiersz...
Dobranoc.

Zoso Użytkownik wpmt 30 04 2011 (00:49:31)
wybacz mi powtórzenia, chaos i takie tam okruszki drażniące czytającą szyję. późno już.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68305 | Użytkownicy: 12452
Online(28): 28 gości i 0 zarejestrowanych: