Pseudonim: cudzy
Imię: Robert
Skąd: Konin
O sobie: Jestem cudzy czyściciel. Chłam podobny do wymiocin.
Napisanych prac:
- wiersze: 118
- publicystyka: 4

Średnia ocen: 4.9
Użytkownik uzyskał: 562 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Odbicie lustrzanej" 04.02.2011
"Zapaść - nowy koniec" 09.08.2013
"Usychanie" 27.10.2013
"Usychanie (faza pierwsza)" 09.11.2013
"Amorfia" 06.03.2014

Inne prace tego autora:
"Zapaść - upadam po raz..." 06.09.2013
"Poświata" 22.01.2010
"Pole bitwy" 15.11.2009
"Jądro ciemności" 24.10.2010
"Umieranie" 07.11.2012


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

Lustro

no tak ... bo kogo obchodzi fakt, że wieczorami płaczę nad śmiercią Łazarza ? odpowiem ci, nikogo jestem pozornie otoczony zbiorowością, jednak tłum każdego dnia odrywa mi skrzydła, które ulepił dla mnie, z gliny, Ikar pomimo tego jestem ignorantem a na mojej drodze zapominam o miłości kończę więc z ciągotkami własnego losu i staje się innym człowiekiem mam na imię Robert i jestem sobą



Płeć: nieznana
Ocena: 5.333
Liczba komentarzy: 4    
Data dodania: 28.03.2011r.

1     

Dawied Użytkownik wpmt 26 04 2011 (01:58:57)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Trochę wymieszanych motywów i kompozycyjnie to każda strofa trochę sobie a muzom. Nie kleją się ze sobą, a szkoda bo prócz tego wiersz się dobrze czyta. Ostatnie 3 strofy słabiutkie

Xiviera Użytkownik wpmt 04 04 2011 (16:56:03)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Zapomniałam o ocenie ;)

Xiviera Użytkownik wpmt 04 04 2011 (16:55:25)

Spodobała mi się pierwsza strofa - odwołanie do Biblii. A potem było już tylko coraz lepiej :). W trzeciej pojawia się Ikar, czyli mitologia. Swoją drogą ciekawy zabieg, żeby w jednym utworze zawrzeć powiązanie z Biblią i mitologią grecką. Za to ogromny plus ode mnie. Następny dwie strofy to jakby zejście na ziemię, krótkie podsumowanie swojej osoby. No i ostatnia strofa... Mistrzostwo po prostu.
"mam na imię Robert
i jestem sobą"
Urzekłeś mnie tą końcówką. Świetny wiersz. Daję szóstkę z czystym sumieniem. Pozdrawiam :)

Zoso Użytkownik wpmt 29 03 2011 (14:44:03)

Użytkownik ocenił pracę na 6

cudzy,
Niesamowicie refleksyjną i głęboką pracę stworzyłeś.

Zapachniało mi klimatem wielkiego miasta, w którym niezmęczone byciem sobą jednostki samotności starają się walczyć o własne zdanie i własną osobowość.

Pierwsza strofa, w której tak "lekko" wtapiasz wręcz czytelnika od razu pokazuje z czym mamy do czynienia. Kogo obchodzą nasze losy, kto przejmuje się naszym życiem. Dajesz prostą odpowiedź, nawet nie skłaniasz do refleksji - nikt. Bo w sumie nad czym się tutaj zastanawiać.

Zatrzymałem się nad śmiercią Łazarza. Zastanawia mnie, czy miałeś tutaj konkretne religii na myśli, czy po prostu taki związek frazeologiczny wybrałeś.
Jeśli chodziło ci o religię, mogłeś mieć na myśli po prostu modlitwę. Łazarz, którego Jezus wskrzesił był jego bliskim przyjacielem.
Lub sam co wieczór wskrzeszasz swoją wolę życia i osobowość poprzez ów płacz. Nie będę kombinował - po prostu bardzo dobrze działaś na wyobraźnię i twoja praca może być na wiele stron interpretowana, idźmy dalej.

Przy trzeciej strofie usta mi się rozchyliły lekko z powodu niesamowitej "więzi" z nią; jakkolwiek to brzmi.
Widzę człowieka, który myśli, który chce mimo wszystko być sobą i walczyć o własne namiętności. Mieszka w wielkim mieście i co z tego...przecież tłum to tylko w tym wypadku masa ruszających się kukiełek, które tylko robią sztuczny tłok.

Co więcej tłum zgasza pragnienia swoją obecnością, jak to ująłeś - odrywa gliniane, ikaryjskie skrzydła. Skrzydła, które noszą nieliczni. Ludzie posiadający pasje, cele, fascynacje, można tak wymieniać ale nie będę zanudzał.

Po tej refleksji w wierszu przychodzi pewien przełom, wkracza obraz realizmu samego w sobie. Realizmu, który pozwala mocniej stąpać po ziemi. Pomimo wszystkiego, co zostało wymienione w życie wkracza ignorancja. Kolokwialnie mówiąc zlewanie wszystkiego co nas denerwuje. Przecież inaczej człowiek by zapomniał. Przez to olewanie jednak momentami olewamy rzeczy ważne. Tutaj za przykład posłużyłeś się miłością.

Przeistoczenie w innego człowieka. Koniec smutków i filozofowań pod koniec utworu, wkroczenie w życie z trzeźwym myśleniem...

"mam na imię Robert
i jestem sobą"

Jakbym czytał po prostu prezentację osobnika, który ma zaraz wygłosić jakieś przemówienie. Niesamowita prostota, prostota która podsumowuje całość pracy. Używasz swojego imienia, pewnie wiersz dotyczy ciebie samego - to już nie podlega najmniejszej ocenie.

Stworzyłeś jednak pracę, która może dotknąć serca każdego czytelnika. Świetna gra słowem, uniwersalność w wersach. Bardzo dobra forma, co mogę więcej dodawać. Sam doskonale wiesz o czym piszesz i o czym napisać chciałeś.
Za emocje ocena.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68314 | Użytkownicy: 12452
Online(48): 48 gości i 0 zarejestrowanych: