warto go przeczytać
Pseudonim: Nieodkryty
Dzień abdykował, zgasiłem światło
zaprosiłem tu uprzejmie ciemność
w tle zapętlam ciszę i chowam zwierciadło
teraz już tworzymy nierozłączną jedność
WidzÄ™ tylko jÄ… niczym horyzont
nie wiem czy mam otwarte powieki
chwila niepewności i dotknęła mnie jak prąd
kroplę tęsknoty w akwenie wyczuł rekin
Nie widzę siebie, nie widzę świata
choć wiem, że jest wszędzie i mnie otacza
szczęki w falandze ostrzy podjęły atak
silnie znieczulony miłością, wybaczam
Ona ma teraz monopol na mój wzrok
tą ciemność czule pieszczę jak brajlem
chce bym ją odkrywał, wtedy da mi swą moc
powiew świeżości otulił zmysły skrajnie
Ja mam czas by zobaczyć zaćmienie
budzÄ™ siÄ™ bosy na parapecie
chłód razi stopy jak światła promienie
gorąca głowa, sen wyparował wreszcie
Ocena: 3
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 06.02.2009r.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46598 | Użytkownicy: 3568
Online(39): 37 gości i 2 zarejestrowanych:
exother, sniadaniedolozka