Pseudonim: jazzu
Imię: Dawid
Skąd: Poznań
O sobie: Nie ufaj mi, nie znam(y) się.
Napisanych prac:
- wiersze: 340
- proza: 11
- publicystyka: 17

Średnia ocen: 4.7
Użytkownik uzyskał: 1182 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Podróż z Hermesem" 23.04.2009
"Nie sypiaj z byle kim" 28.04.2009
"Z życiem trzeba się..." 09.05.2009
"Boskie dzieciństwo" 21.05.2009
"Curriculum Vitae" 05.06.2009

Inne prace tego autora:
"Wędrówka po osobowości" 13.09.2010
"Łzowe wydoznanie" 20.04.2010
"Podróż z Hermesem - dialog" 23.04.2009
"Nie jestem dawno" 08.08.2009
"Wychowanek ciemnej strony..." 16.03.2010


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk
"Nic mi po tym" - Zuzan.

Lot nad morzem liter

łza zawieszona na końcu pióra kormorana dudka zaostrzona przebija ciało przemija tusz – zostaje zarys przegłodzony zanurza się w kałamarzu * to ostatnie tchnienie przed ucieczką szybkim zrywem przedzieram strony dzielę na pół będąc wielokrotnie podzielonym stosina nerwowo faluje drży i kiwa się – wypisując coś na papierze * odcisków palców nie zostawiam na promieniach zdejmuję lustro z blatu i odchodzi odbicie zamykam je w ciemności klasera niepodpisanych myśli



Płeć: mężczyzna
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 3    
Data dodania: 16.05.2014r.

1     

Ilveran Redaktor 19 05 2014 (12:00:06)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Ahoj.

Mimo, że chciałeś się ukryć, to i tak pewnie wielu, już znających Twoją poezję, odnalazłoby w tym wierszu Ciebie. Masz bardzo swoisty styl i formę. Z tą formą trochę jest tak, że jak dla mnie zbytnio się rozciąga. Oparłeś się tym razem na bazie dwuwersowych strof i strofoid, co może nie sprzyja estetyce i przepływowi, choć nie mówię, że w odbiorze bardzo przeszkadza. Poza tym oczywiście jest bezbłędnie. Z całym Twoim doświadczeniem.

Kiedy jednak wkracza się w sferę treści zawsze jest ta niewiadoma. Co mnie przekonało, a co nie do końca? Pierwszy wers jest zbyt hmm stłoczony. Za każdym razem potykam się przed tym kormoranem, bo nie dość, że to niezbyt prosta nazwa, to jeszcze jest nagromadzenie informacji. Otrzymuję łzę, która jest zawieszona, gdzie? - na końcu, czego? - pióra, czyjego? - kormorana. I tak na pierwszym wersie chaotycznie mną miotasz. Dalsze fragmenty temu nie sprzyjają. Sięgasz po swoje ulubione słownictwo biologiczne i nie każdy może pamiętać z lekcji poszczególnych części pióra. Jednak tutaj bardziej chodzi o trafianie w gusta, więc pominę tą myśl. Najważniejsze jest to gromadzenie przez Ciebie znaczeń i informacji. Po pierwszym wersie dowiaduję się dalej, że z kolei dudka jest zaostrzona, przebija, przemija, zostaje. Myślę, że rozumiesz o co teraz wiercę dziurę w brzuchu. Nie mogę się również doczytać co, kto się zanurza. Bo jakoś, wynikający zarys mi nie pasuje.

Tak się rysuje pierwsza część. Druga jest o wiele lepsza. Podoba mi się fragment o dzieleniu. Jednak zaraz potem zastanawiam się jaką rolę odgrywa tam myślnik. Zakończenie na poziomie, choć i tu ściskam się w natłoku dynamiki wiersza.

Temat na pewno ująłeś niebanalnie. Ciężko tylko mi się przez niego przebić. Ode mnie dziś mocne cztery.

jazzu Użytkownik WPMT 19 05 2014 (12:15:46)
Wiem, że go trochę utrudniłem swoim typowym mistycyzmem, ale trochę Ci go rozjaśnię:)
- łza nawiązuje do tytułu i kałamarza, z jednej strony morze - słona woda jak łza, a z drugiej kropla atramentu (biorąc pod uwagę to, że kormoran to ptak nurkujący), to mamy dwa obrazy: kropli wody po wynurzeniu i kropli atramentu jakbyśmy mieli nim pisać (choć nie jest ono typowo kojarzone z pisaniem poetyckim, to chciałem mu nadać takiego znaczenia),
- w drugiej części mam takie nawiązanie do atramentu a zarazem do pisania, ośmiornice przed ucieczką wypuszczają "chmurę" atramentu z woreczka czernidłowego, a poeta czasami też tak czyni uciekając przed rzeczywistością, ucieka w atrament - stąd to nerwowe falowanie "środka" pióra,
- odciski palców na promieniach, z jednej strony nie wiadomo, kto napisał, bo jak autor się nie podpisuje, pisanie anonimowe. Promienie jeszcze jako coś nienamacalnego a odczuwalnego, kartka jak lustro, klaser jak " poetycki pamiętnik".
Wiem że wiersz powinien sam się bronić, dlatego ocenę przyjmuję, ale mam nadzieję, że nadmiar metaforyki rozjaśniłem:)


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9700 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68312 | Użytkownicy: 12451
Online(38): 38 gości i 0 zarejestrowanych: