Pseudonim: Zoso
Imię: K-
Napisanych prac:
- wiersze: 77

Średnia ocen: 5.3
Użytkownik uzyskał: 199 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Insomnia" 09.01.2011
"Moulin Matilda" 11.01.2011
"Notting Angel" 14.01.2011
"Heaven's Kitchen" 16.01.2011
"Ostatni Prezent" 19.01.2011

Inne prace tego autora:
"***(Bo ja)" 04.12.2011
"Białe Wargi" 17.05.2012
"Przez dziurkę od klucza" 13.04.2011
"Na włosku" 17.06.2011
"Bezchmurnie" 31.12.2010


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

Listopad

biegnę uparcie ze wzrokiem w chmurach po niezbadanych ścieżkach egzystencji wiatr kryje się w moim zamykanym zegarku z połamaną na cząstki duszą łapię odłamki sekund między palce wcieram je w skórę i modlę się skrycie żeby było więcej jeszcze więcej głębszych oddechów trzymam się kurczowo każdego słupa nadziei lecz mimo tych najdrobniejszych uśmiechów mimo tych paru uniesień płaczę wciąż nad rozlaną wódką moich drobnych marzeń nad zmarnowanym czasem i jeszcze trochę nad sobą po niezbadanych ścieżkach archetypowych uczuć czołgam się oblepiony słońcem i błotem może kiedyś dotrę w końcu tam gdzie moje serce może kiedyś obudzę się na karmazynowej łódce gdzieś pośrodku siebie



Płeć: mężczyzna
Ocena: 6
Liczba komentarzy: 1    
Data dodania: 17.11.2011r.

1     

Salem_de_Lincourt Użytkownik 18 11 2011 (02:34:04)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Podmiot liryczny wiersza jest człowiekiem zamyślonym i myślącym. Snuje wśród listopadowej pogody głębokie, egzystencjalne przemyślenia na temat otaczającego go świata i jego własnego wnętrza. Jego głównym tematem rozmyślań jest czas, w końcu otacza go jesień, okres najlepszy do rozmyślań na ten temat. Trzecia zwrotka ukazuje ciekawy obraz na który naprowadza mnie słowo modlitwa. P. liryczny błaga o więcej oddechów, których liczba przemija z każdą chwilą i każdą sekundą, on się starzej, przemija, jak jesień, jak cykle. Kolejna (trzecia już) zwrotka jest dalszą częścią przemyśleń podmiotu lirycznego nad samym sobą. Pojawia się tam wódka marzeń, czyli ludzkie użalanie się nad sobą, nad swoim losem, nad irracjonalnością własnych marzeń będących największym egzystencjalnym bólem jednostki ludzkiej. Nic tak nie boli jak nie spełnione marzenia, stracone marzenia. Dalej bohater wiersza wspomina o utraconym (zmarnowanym czasie), płacze wciąż nad nim i nad sobą samym. Czwarta zwrotka zawiera bardzo interesujący (powiązany z czasem i przemijaniem motyw drogi), droga to podróż, docieranie do celu, ale też dojrzewanie. Może ona być ciężka lub łatwa, albo przeplatana. Każda droga ma cel. Celem podmiotu lirycznego jest serce, każdy dąży do uczuć. Podsumowaniem całej pracy jest ostatnia zwrotka, która niesie doskonały przekaz, wręcz ukryte marzenie. Podmiot liryczny pragnie obudzić się kiedyś po środku siebie, pragnie osiągnąć harmonię i wewnętrzny spokój. (Przeprosić chciałem za niezbyt poetycki obraz mojej interpretacji, jednak nie mogłem napisać tego jak czyniłem to zazwyczaj. Napisałeś kolejną doskonalą, pracę, która odniosła się do mojej sytuacji, do mojego wnętrza. Przeżywałem wiersz linijka po linijce, wylałem wiele łez, ponieważ przed oczami miałem obrazy i odniesienia do własnego życia. Jesteś świetnym poetą, tworzysz, wręcz małe misternie wykonane mechanizmy, zgrane i ustawione. Technicznie nie mam Ci nic do zarzucenia. Powtórzę się jeszcze, ponieważ, odczuwam taką potrzebę. Poruszyłeś moje serce tym wierszem. Dziękuję. Salem...)


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68306 | Użytkownicy: 12452
Online(66): 66 gości i 0 zarejestrowanych: