warto go przeczytać
Pseudonim: Anonymous
Nie chciałabym być na Jej miejscu,
Kiedy dół staje się coraz głębszy,
Niczym las siÄ™ ciÄ…gnie i mroczy.
CiÄ…gle pada deszcz,
Ciskają pioruny - czasem słońce świeci.
CiÄ…gle, na przemian, zima z jesieniÄ….
Tylko czasem ciepło dziecka,
Rozpali centrum duszy i wzruszy.
Wtedy deszcz staje siÄ™ oczyszczeniem,
Choć susza dławi krtań.
Potem nastaje wieczna ciemność,
Lecz na końcu mimo wszystko,
Pali się świeca - nadzieja,
Kto silniejszy - podsyca i wychodzi,
A kto słabszy - umiera w ciemności.
Pozostaje jeszcze - modlitwa do Boga.
Droga jak siÄ™ zdaje najprostsza.
Ocena: 0
Liczba komentarzy: 0
Data dodania: 10.10.2008r.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46598 | Użytkownicy: 3568
Online(33): 30 gości i 3 zarejestrowanych:
exother, Darksio, sniadaniedolozka