Pewien elektryk z Falenicy
Moczył wieczorem nogi w miednicy
Naładowany był ponad miarę
Woda się z prądem wzięła w parę
Pogrzeb miał piękny z kaplicy
Ocena: 0
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 26.09.2010r.
Toczę swoisty pojedynek mailowy na limeryki z moim przyjacielem, więc postanowiłem "wrzucić" jeden na próbę i tutaj. Niestety większość nie nadaje się na szersze forum, ponieważ są w klimatach Balucha i Balusa "Jest matematyk w Brukseli..." (sic!) Faun, dzięki za wyrozumiałość.
Faun
27 09 2010 (13:47:31)
Ten utwór zawiera w sobie wszystko i właściwie nic. Zawsze zastanawiałem się, czy krótką sentencjonalność zaliczać do poezji. 5 wersów, z których 4 są opisem a jeden akcentem całości właściwie w owej formie niczego nie wnoszą. Gdybyś to rozwinął w choć minimalny sposób, bądź bardziej uogólnił, by całość dotykała szerszego materiału. Z drugiej strony forma limeryku została zachowana, wyczuwa się również w tym wszystkim groteskowość sytuacji, więc zasady zostały zachowane. Jednak całość pod względem treści pozostawia mimo wszystko wiele do życzenia, choć nie twierdzę, że niczego nie przestawia, bo wbrew pozorom pewny ramy zostały ukazane. Być może ja osobiście tego nie kupuję, jednak interpretacja jest rzeczą indywidualną i nie podlegającą ocenie. Akceptuję, pozwolę sobie jednak nie stawiać oceny.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46598 | Użytkownicy: 3568
Online(32): 30 gości i 2 zarejestrowanych:
exother, Darksio
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl