Ty Ty weź to na klatę, jesteś redaktorem, a ta funkcja jednak zobowiązuję :) a skoro Twoja wypowiedź nie oburzyła tylko jednej osoby, o czymś to świadczy :) po prostu jesteś cienki, zarozumiały bolek o;p
Akbar
23 10 2010 (12:38:05)
Biorę odpowiedzialność za mój komentarz. Nie przyjmuję jednak do wiadomości, że policjant musi chodzić w mundurze 24h/d.
Akbar, Twój komentarz był pierwszy pod wierszem i - przyznaję - nie patrzyłem na godziny wpisów. Nie uzasadnia to jednak Twojego braku kultury, który różni się zasadniczo od zwrócenia uwagi na zaistniałe fakty.
Dziewczyna napisała pierwszy wiersz na portalu, a Ty, wytrawny recenzent, zrobiłeś to, co jest najłatwiejsze w takiej roli - wylałeś jej na głowę kubeł z pomyjami. Można zgłosić konstruktywne uwagi i wytykać błędy również w sposób grzeczny. Ponieważ masz problem z grzecznością, czego dowodzą Twoje powyższe wpisy, nie zasługujesz w mojej ocenie na stołek redaktora. Zdaję sobie sprawę, że nie ode mnie zależy, czy piastujesz tę funkcję, ale chcę, żebyś po prostu znał moje odczucia. Może skłoni Cię to do chwili zamyślenia się nad samym sobą i Twoimi wypowiedziami.
Akbar
23 10 2010 (15:16:44)
Wyjaśnię to inaczej - musiałbym wyjaśniać podstawowe zasady poezji by skrytykować ten wiersz. Jazzu już zasugerował zmiany, jakie powinny zaistnieć. Ciężko jest mi pisać jak bardzo wiersz mi się NIE podoba. Uznałem, że ta nietaktowna ironia jest najlepszym środkiem przekazu. Nie napisałem, że M.artyna nie potrafi tworzyć, napisałem, że TEN wiersz jest ekstremalnie słaby. Tutaj nie ma błędów, wiersz jest napisany na kolanie, słabo i bez wyraźnych emocji.
A jeżeli uważasz, że nie powinienem być redaktorem, możesz to zasugerować aubrey'owi. Jestem pewien, że nie pozostanie to bez odzewu.
Ja zaś chciałbym Ci zasugerować, byś wyraźnie rozgraniczył moje wypowiedzi recenzenckie i użytkownicze, bo dla mnie to dwie różne sprawy.
Użytkowniczo jestem (i będę) złośliwy, bo taki jestem (co możesz podać aubrey'owi jako argument) i to się raczej nie zmieni. Jestem przyzwyczajony do dynamicznych, czasem agresywnych (ale nigdy ta agresja nie jest skierowana w użytkownika) dyskusji, nawet kłótni. Co w tym złego? To prywatne wypowiedzi, nie mają żadnego wpływu na moje późniejsze oceny czy relacje z użytkownikiem.
Jak mówiłem, radzę porozmawiać na ten temat z aubrey'em, bo przecież jesteśmy wspólnotą i wszyscy mamy wpływ na poziom tego portalu. Pozdrawiam!
Akbar
22 10 2010 (16:22:41)
Użytkownik ocenił pracę na 2
Och, to piękne. Rytmika wiesza urzeka mnie swoją doskonałością. Delikatnie zaakcentowane rymy pozwalają nam poczuć ten ogromny smutek i żal. Mnogość symboli i metafor sprawia, że możemy odkrywać różne znaczenia raz za razem. Wszystkie te oryginalne zabiegi stylistyczne rozdzierają moją duszę, mam ochotę płakać nad bezsensem egzystencji.
Taaa... Nie dostaniesz jedynki tylko dlatego, że kiedy odczytuję wiersz bardzo szybko i myślę o czym innym, to nie czuję się zażenowany.
Masz chyba przerost ego, skoro pozwalasz sobie na takie ironiczne, niemiłe wypowiedzi. Trochę szacunku. Albo piszesz konkretnie albo bawisz się w sarkazm, który nie wymaga pokładów inteligencji emocjonalnej. Może nie jest wzniosły, przemyślany , oryginalny, ale ma serce, zamienia pojęcia w uczucia, choćby minimalnie. I dlatego Twoja próba poniżenia m(?) jest śmieszna i niesmaczna. Też byłam w redakcji i mogę śmiało napisać, że mało kto odważył się być tak nieprofesjonalnym.
Akbar
22 10 2010 (19:50:03)
Nikogo nie poniżam, nie znam autorki, więc piszę tylko o jej utworze. Jestem tak konkretny jak mogę, jeżeli oceniam jako pierwszy. Gdy komentuję zaakceptowany utwór, wtedy piszę co mi na sercu leży, co czuję w związku z wierszem. Ironia była dla mnie w tym wypadku najlepszym sposobem przekazu.
W przyszłości możesz omijać moje komentarze i czytać te od komentatorów odpowiadających twoim gustom. Jeżeli uważasz, że przekroczyłem granice dobrego smaku, możesz zgłosić zażalenie do władz wpmt. Pozdrawiam
Nie ma sensu, bo raczej nikt tego nie będzie respektował, chyba, że autorka sama by się pożaliła. Po prostu są różne sposoby wyrażenia myśli, także ironiczny, o ile jest nie przesadzony. Nie mam zamiaru omijać Twoich komentarzy, ani kogokolwiek. A Ty za te swoje bierzesz odpowiedzialność i tyle, zaś ja mam prawo się do nich odnieść.
Akbar
22 10 2010 (20:01:41)
Jak widzisz staram się nic nie zarzucać ludziom, tylko ich utworom lub wypowiedziom. Mówisz o odnoszeniu się do komentarzy, a mimo to zaatakowałaś moją osobę wprost. Powiedzieliśmy sobie co myślimy - jeżeli chcesz coś zasugerować jeszcze, możesz skontaktować się np. przez gg.
Jasne, kiedyś skorzystam. Napisałam, że nie będę omijać komentarzy ogólnie, a odniosłam się do Ciebie ogólnie i wprost, bo co miałam napisać?"drogi komentarzu, dlaczego przyjąłeś taką paskudną formę wyrazu? a kysz!". Dobrze już, koniec dyskusji, bo jakoś mocno cię to razi, więc spasuję i owocnej dalszej pracy mistrza inteligentnej ironii ;)
Akbar
22 10 2010 (22:15:02)
Ah, byłbym zapomniał. To z regulaminu redaktorów:
"4. Pierwszy komentarz do pracy powinien być komentarzem recenzenckim, oznacza to, że w jego treści winny znaleźć się takie elementy jak: ocena i objaśnienie aspektów: technicznego, merytorycznego oraz wartości literackiej. Każdy następny komentarz redaktora staje się opinią użytkowniczą, w której owe elementy nie muszą się znajdować - co wiąże się z możliwością nawiązania dyskusji nt. pracy."
Akbar, powiem tylko tyle - przytaczając fragment regulaminu w odniesieniu do swojego "komentarza recenzenckiego" strzeliłeś sobie sam w kolano. I dobrze Ci tak :-)))
Utwór jest tak stary jak świat, napisany jakieś 3? lata temu, kiedy nie miałam bladego pojęcia o pisaniu, także wcale się nie dziwię, że nie każdemu się podoba. Broń Boże nie mam do nikogo pretensji o krytykę, ale może następnym razem troszkę mniej złośliwości, a więcej wyrozumiałości? Nie każdy urodził się Szymborską.
Pozdrawiam.
Akbar
23 10 2010 (12:22:49)
@eryk_hubert: twoja wypowiedź wskazuje na to, że czytanie ze zrozumieniem jest tajemnicze niczym Atlantyda. Zobacz, który komentarz jest pierwszy tutaj. Napisał go jazzu i to właśnie jest komentarz recenzencki. Moje komentarze są na poziomie użytkowniczym, więc nie widzę w takim stylu nic złego.
jazzu
22 10 2010 (16:12:55)
Użytkownik ocenił pracę na 4
Hm, przekaz jest dosyć ciekawy, jednak to wykonanie odrzuca mnie od tekstu. Gdyż tak rozstrzelone wersy nie są najlepszym pomysłem do wyrażania myśli, szczególnie, że niektóre są powiązane ze sobą. Tak to jest, jak drugi człowiek krąży po naszej głowie, jak baba po targu, ale to jest czasami przyjemne, a końcówka nawiązuje wg mnie do stwierdzenia, że nie można być niczego pewnym na 100%. Nawiasem mówiąc tytuł, pomimo że go nie ma, to powinien być nim pierwszy wers zamieszczony w nawiasie:) Poza tym, myślę, że 4 z plusem to dobra ocena.