przeglÄ…dajÄ…c kartki
gubiÄ™ siÄ™ w oknie
pochłania mnie jego subtelność
zblurowane emocje
dziecka z lodem wśród szarości
drzewa szurajÄ… obcasami
liście wyglądają promieni
szukam siebie wśród przestrzeni
otaczającej mnie w półmroku
moje imie
nierozsądna bezradność
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 3
Data dodania: 30.05.2010r.
Faun
07 06 2010 (20:41:47)
W pewnym momencie w trakcie czytania wybiła mnie melodyjność, wynikająca z rymu, łączącego 3 strofę z czwartą. Początek nieco mdły, mało innowacyjny i raniący infantylnością. Dopiero kolejne fragmenty swoim metaforycznym tchnieniem krztuszą czytelnika, który jest nimi zauroczony. Dojrzewasz twórczo, uciekasz od schematyczności, dając duszy wolna rękę. To zaczyna Cię wyróżniać na tle wierszy wczesnych i tak jak nie kupowałem za często tamtych prac, tak od jakiegoś czasu czytam je z zaciekawieniem, czekając na kolejne. Wracając do wiersza, to muszę stwierdzić, że imponująco wybrnęłaś z utworu zakończeniem. Ma swoistą głębię, pomimo być może utartego charakteru. Subtelność z jaką wplatasz tajemniczość do prostoty to cecha, którą powinnaś pielęgnować. Środkowa część wiersza jest nacechowana pewnym symbolicznym brzmieniem. Być może całość przypomina urwaną historię, niedokończona myśl, bądź najwyraźniej delikatną próbę uchwycenia chwili. Ciekaw jestem inspiracji. To chyba wszystko ode mnie.
Imbir
02 06 2010 (11:53:01)
Użytkownik ocenił pracę na 3
Ta poza poetycka sprawia wrażenie płytkiej, szczególnie, jeśli by skonfrontować tytuł z treścią - ogólnie rzecz ujmując: wieje banałem. Podmiot liryczny nie jest naturalny, a wszystkie emocje, jakie autor ujął w słowach, wyglądają jak naciągnięte struny na gryf gitary - uważaj, bo jeśli przejdziesz samą siebie w swoim "wirtuozostwie", struny mogą pęknąć, i trzeba będzie wszystko zacząć od początku.
Użytkownik ocenił pracę na 5
Jestem oczarowana metaforami! Tak, to one zdecydowanie wysuwają się na pierwszy plan, rozświetlając mi choć trochę atmosferę sączącą się zza szyby. Piszesz tak lekko, (podkradnę Ci słówko) subtelnie, płynnie. Podmiot liryczny siedzi nad nudną książką, dzięki czemu jego myśli łatwo ulegają rozproszeniu, uciekają za okno. Tam jego oczy natrafiają zapewne na park, widzi dziecko z lodem, ludzi, drzewa, liście. Sam jednak pozostaje w swoim mieszkaniu, znajduje się poza tym, co ogląda. Zakończenie jest swoistym dopełnieniem strofy powyżej (4), odpowiedzią, która jednak nie wyczerpuje w pełni tematu, pozostawia niedomówienie. Mój ulubiony fragment to ten o "zblurowanych emocjach", rozmazanym obrazie dziecka jako metafory odskoczni od codzienności, zresztą moim zdaniem najlepsza w tej pracy. Forma rozbita i krótka, pasująca do pracy. Ciekawy neologizm w tytule. Pozostaje mi tylko wystawić ocenę adekwatną do komentarza ;)
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46598 | Użytkownicy: 3568
Online(29): 27 gości i 2 zarejestrowanych:
exother, Pawlak
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl