Użytkownik ocenił pracę na 4
Dzisiaj, gdy liczą się fakty i pieniądze w świecie,
potrafisz poetycko opisać życie człowieka, o którym napisano już wszystko. Jednak trzeba podkreślić, że koncepcja napisania wiersza jest bardzo fajna. Odnieść sytuacje życiowe do poszczególnych miejsc to zabieg, który sprawia, że czujemy się bliżsi podmiotowi.
Do formy, stylu i rymów oczywiście można się doczepić.
Czytając wiersz, niekiedy zmuszony jestem do robienia przerw, po których mogę kontynuować czytanie.
Samo zakończenie bardzo fajne,
ale nie do końca podoba mi się,
że znajduje się ono razem z ostatnią strofą.
Ot- i moje krótkie zdanie na ten temat ;)
Pozdrawiam
obrońca
bardzo dziękuję za miłe słowa :)
Użytkownik ocenił pracę na 3
Wiersz-biografia. Całkiem niezły pomysł na przedstawienie błogosławionego. Jednak już samo wykonanie kuleje, płynność burzą rymy, ale na ich temat wypowiedział się już Kresowiak, a że się z nim zgadzam, nie będę nic więcej dodawać od siebie. Pamiętaj, że sam koncept bardzo rzadko się broni, jeśli od strony artystycznej zbyt wiele dobrego o pracy powiedzieć nie można. Budujesz obrazy za pomocą prostych słów, zbyt prostych. Niezłym zabiegiem jest rozpoczynanie każdej strofy nazwą miejscowości - dbasz w ten sposób o chronologię, porządek. Postaraj się jednak kolejnym razem o nadanie pracy liryczności, lekkości, oderwać ją od szarej przyziemności, zwłaszcza że w tym temacie mogłabyś śmiało sobie na to pozwolić. Zakończenie, jak określił je Kresowiak, rzeczywiście przegadane, jednak ujął mnie ostatni wers. Ma moc, której brak całości pracy. Wyjątkowo nie razi mnie wielokropek. Jest to Twoja pierwsza praca, więc myślę że na trójkę zasługuje, ale postaraj się, aby następne prace były bardziej dopracowane pod względem artystycznym.
Dziękuję za choć jedno miłe słowo o tym moim końcu :))
Cóż, postaram się, właściwie dziękuję za subtelne zwrócenie mi uwagi. Co prawda piszę właśnie wiersze o takiej tematyce, więc może niedługo pojawi się coś nowego :)
Pierwsze dwie zwrotki zapowiadały coś może nie dobrego, ale do przeczytania.
dwa lata szydzili,
w końcu Go wypuścili.
tutaj wkradł się niepotrzebny rym, albo je stosujesz albo nie, jeśli robisz to na wyrywki, wiersz powinien płynąć, posiadać rytm, poza tym, może gdybyś bardziej popracowała nad tym, żeby rymy nie były tak schematyczne i dokładne, może nie czytałoby się tego tak źle
zaczynał powołanie
Jesteś pewna, że można zaczynać powołanie? Można zacząć je realizować, wcielać w życie, a nie zaczynać, to już błąd logiczny, jeśli powołanie to od urodzenia.
Ludzie na Msze za OjczyznÄ™ czekali,
Przed kościołem sstawali,
tutaj znowu fatalny, dokładny rym, co więcej z literówką
W ostatniej zwrotce przegadałaś, na końcu niepotrzebny wielokropek, który wcale nie dodaje żadnego niepodpowiedzenia, nie wywołuje emocji.
Nie widzę też żadnych powodów, żeby On miał być z dużej litery, domyślnie wiemy o kim mówisz, jest tylko jeden główny bohater liryczny tekstu.
Nie rozumiem zwrotu: "Pierwsze dwie zwrotki zapowiadały coś może nie dobrego, ale do przeczytania."
Słowo "On" pisałam z dużej litery gdyż o ks. Popiełuszce zawsze piszę.