Kochajmy się zgniłym mięsem,
(jesteśmy już po terminie - do kosza!
proszę państwa do kosza!)
lub łydką schudłą pod skóry zmarszczką.
Dotknij mnie kolejnym żylakiem,
ukołysz chłodnym oddechem - bym mógł odejść.
Ostatni włos spadnie na podłogę
i zegar stanie stanie czas.
W oczach pozostanie też Twoja pierś,
sucha łupina - stary miąższ.
Nasz dom to kokon - pajęczyna dni,
pleśń kilku chwil.
Kochajmy się jeszcze raz zgniłym oddechem
nim noc dopadnie, nim opadnie pierś.
Dedykacja: Justynce na stare lata ;p
Ocena: 6
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 27.06.2011r.
Zoso
29 06 2011 (21:03:24)
Użytkownik ocenił pracę na 6
Powiem ci, że interesująca pozycja do odczytu zaraz po kolacji. Definitywne top 10 gatunku poposiłkowego!
Pierwsza refleksja po przeczytaniu kilkakrotnym dotyczyła życia bohaterów wiersza. Czy utwór opisuje jakieś postacie już po śmierci (w co wątpię), czy dwóch staruszków, których czas już dobiega końca (w co wierzę). W każdym razie uznam, że opcja b) będzie tą dominującą w mojej interpretacji.
Podobało się bardzo, a co najlepsze pośród tych wszystkich zgniłych oddechów i wysuszonych łydek dostrzegłem promień niesamowitej miłości. Tak, miałem przed oczami dwóch staruszków leżących sobie w ich starej chałupce, za niedługo pomrą, ich rodzina zorganizuje pogrzeb (bla bla bla...), ale teraz mają okazję na gigantyczne uniesienie - być może po raz ostatni.
Przy "do kosza! proszę państwa do kosza!" miałem przed oczami jakiegoś ześwirowanego profesorka wysyłającego parę staruszków do gigantycznego kosza;) Niesamowicie nęcący wyobraźnię utwór. Sam początek o kochaniu się zgniłym mięsem - mroczny majstersztyk literacki. Już drugi bardzo dobry w moich oczętach nocnych wiersz w przeciągu dwóch dni, świetnie!
Dotykanie żylakiem, kołysanie oddechem przed śmiercią, cholera jasna - to dziwne, ale chwytają za serce! Jaki obraz mi się wykreował podczas odczytu już napisałem - jednak zaczarowany jestem tym utworem. (może dlatego, że nie mam już dziadków..)
"zegar stanie stanie czas" - co mi się najbardziej podobało to stawianie elementów humorystycznych - momentami mówiących z ironią o ciele drugiej osoby (sucha łupina - stary miąższ )- obok wątków naprawdę stricte uczuciowych i melancholijnych. Świetnie.
Świadczy to o dojrzałości podmiotu lirycznego w utworze, zna drugą osobę na wskroś, doskonale wie jak może się do niej zwracać, na ile może sobie pozwolić, w jaki sposób najlepiej umie eksponować swoje uczucie.
Kończysz opisem domu, porównanie do kokonu - pajęczyny dni wciąż na bardzo wysokim poziomie - jak i cały utwór.
Świetne środki stylistyczne, forma, dynamika pracy. Oczarowanie słowem, pomysłem, wykonaniem - dość słodkości. "Nim noc dopadnie" stawiam maksymalną ocenę,
"Proszę państwa!" tutaj przemówił wiersz!
*dmucha chłodnym oddechem*, bo zgniły chyba jeszcze nie jest...
Pokój!
Użytkownik ocenił pracę na 6
Piękne. Krótkie, bez zbędnego gadania, bez lania wody. Najlepszy fragment? Cały wiersz warty jest zacytowania.
'Ostatni włos spadnie na podłogę
i zegar stanie stanie czas.'
'Nasz dom to kokon - pajęczyna dni,
pleśń kilku chwil.'
Mogłabym się przyczepić do braku przecinka: 'zegar stanie stanie czas'. Ale to mistrzowskie posunięcie, chylę czoło.
Nie będę niczego tu rozbierać na czynniki pierwsze. Mówić, co oznacza ten a ten wyraz, o co chodzi w tym a tym momencie. Twoja poezja jest po to, by się nią delektować. Rozgryzać.
Robię to z największą przyjemnością.
Co jeszcze? Manipulujesz uczuciami.
Diabeł tkwi w szczegółach xd
Sam wiesz, jaki reprezentujesz poziom, prawda?
Sześć, pierwsze od dawna;).
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46598 | Użytkownicy: 3568
Online(29): 26 gości i 3 zarejestrowanych:
exother, Zygmunt Krasiak, Pawlak
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl