łyk przesiąkniętej niepokojem kawy
z porcelanowej filiżanki
czarnej jak parzona krew
rozpalająca zmysły szaruga
za czasoprzestrzennym oknem
siÄ…piÄ…ca ledwo stÄ…pajÄ…cego kota
pokój pokryty winylowym oddechem
głucho spowiadający się
z zadośćuczynienia
gdyby zakleić sobie usta
i krzyczeć językiem duszy
absurd monotonnej rzeczywistości
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 22.03.2010r.
Użytkownik ocenił pracę na 5
Lubię w wierszach motyw kawy. Wręcz uwielbiam. Twój język coraz lepiej się kształtuje. Piszesz lepiej niż kiedyś, moim osobistym zdaniem. Przypominasz mi trochę mój stylo pisania. Tzn. podobnie opisujesz wszystko, ale innymi słowami; masz siebie w Tym wierszu. ‘Czarnej jak parzona krew’ mnie powaliło. Bardzo, bardzo dobrze. Skaczesz po słowach bardzo płynnie, coraz lepiej Ci to wychodzi, z coraz większą gładkością i lekkością. Widzę w twoim wierszu wizję. Widzę, że masz przed oczami to, o czym piszesz. Masz pomysł na wiersz. Nie piszesz z niczego. Jest ci potrzebna konkretna wena? Czy czasem sama ją nawołujesz? Wiersz wyszedł bardzo niebanalny, ciekawy i oryginalny.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46598 | Użytkownicy: 3568
Online(29): 26 gości i 3 zarejestrowanych:
exother, Salem_de_Lincourt, Zygmunt Krasiak
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl