Użytkownik ocenił pracę na 6
Piękne. Bez przesadzania, nudy, badziewnych wstawek. Wiesz, o czym chcesz pisać. Szósteczka za nietuzinkowość!
cudzy
29 11 2009 (11:42:38)
Użytkownik ocenił pracę na 6
Nie mogę wyjść z zachwytu ! Chciałbym zacząć od tego, że wiersz ma w sobie magię ! - Ja na wpmt nie czytałem chyba wiersza, który by mnie tak zauroczył. Powiem więcej, ja po prostu zakochałem się w nim. Jest fenomenalny, bez żadnej skazy (przynajmniej ja się nie mogę jej doszukać). Jestem na prawdę pod wielkim wrażeniem. Serce mi wali i mój mózg krzyczy: "JESZCZE, JESZCZE - jeszcze raz przeczytaj ten wiersz", ale czuję się w pełni nasycony. Wydaje mi się, że jest to spowodowane tym, że praca jest na prawdę na bardzo wysokim poziomie. Mam nadzieję, ze kiedyś będę miał okazję przeczytać ją w Twoim tomiku i powiedzieć - to ja mu komentowałem tą pracę na wpmt ! :)) Teraz trochę ochłonąłem. Więc zacznę trochę bardziej "jałowo". W Twoim wierszu występuje magia, jakiej dotąd nie spotkałem. Pierwsza zwrotka to przestawienie filozofii w filozoficzny sposób. Mówi ona, że każdy nasz czyn jest podciągnięty pod jakąś filozofię, że nikt z nasz(ludzi) nie jest indywidualny, tylko czemuś przypisany. Drugą zwrotkę odbieram trochę w dziwny sposób: Otóż, "wierszowy" cień, według mnie jest po prostu śmiercią, która nie ma już siły walczyć z podmiotem lirycznym - bo ciągle z nią wygrywa. Trzecia, kolejna zwrotka mówi o ludzkim przemijaniu. Sądzę, że łacińskie motto : "vanitas vanitatum et omnia vanitas" - świetnie zostało przeze mnie odnalezione w tej zwrotce. Marność nad marnościami i wszystko marność. Czyli, wszystko co ziemskie jest tak na prawdę niczym, że życie jest niczym. No brawo (chodź zaczynam już nadinterpretację). Podmiot liryczny opisuje, swoją rozmowę, z głęboką nocą - rozmyśla nad sensem życia. I tutaj zaczyna się lekki wydźwięk miłosny. Czy podmiot liryczny właśnie stracił ukochaną osobą? - myślę, ze tak. Kobieta, którą właśnie stracił podmiot liryczny nie pozwalała mu cierpieć. Tłumaczy mu, że ból to tylko ludzki wymysł, anomalia - tak na prawdę nie istniejąca. No i ten fragment to na prawdę najlepsza cząstka Twojej pracy. "Egzorcyzm nad miłością" -to ma w sobie taką magię, że nie wiem sam co o tym myśleć. Tutaj nie będę interpretował, ponieważ czytelnik też musi coś zrobić, a sądzę, że jest to na prawdę idealny fragment, który skłania do refleksji i przemyśleń. Końcówka jest najlepsza. Tutaj nie piszę interpretacji. Ciekawi mnie co inni o tym sądzą, dla mnie jest to po prostu fenomen, jakich mało. Sześć - zasłużyłeś. ;) Przepraszam, że mój komentarz jest taki chaotyczny, ale na prawdę tyle emocji, które w idealny i tak cholernie wyważony pokazałeś. Sam mam mętlik w głowie, po prostu fenomen !;)) Pozdrawiam.