Symfonia szkła z odbitym niebem
rozbrzmiała
I gromiÄ… trÄ…by swym milczeniem
Ukłońmy się sobie na złość
pani przodem
pan za paniÄ…
W starych ruinach wciąż muzyka gra
bach! Bach! Kamienny szlak
a nad nim wielki cokół – czas
Gdzież dyrygent?
Krótka batuta – niech będzie
i kilka łez
Na listku wielka scena
a tu powiał wiatr
Symfonia roztłuczonego szkła
płacz
tak to drogi mlecznej jeszcze jeden wir
pani przodem – spać
Dedykacja: Justynce
Ocena: 6
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 27.09.2010r.
jazzu
28 09 2010 (11:10:07)
Użytkownik ocenił pracę na 6
I to mi się podoba, tym razem słowa się zgrały bardzo dobrze ze sobą, dzięki nadaniu odpowiedniego rytmu i wtrące3niu onomatopei wiersz stał się urozmaicony. Jest tutaj pewna elegancja, elokwencja, wraz z savoir vivre, co łatwo można wyczytać z kontekstu i symfonia rozbitego szkła jako motyw przewodni. Powiedziałbym, że to mogłaby być smutna scena, jednak poprzez końcówkę podałbym pewien frazeologizm, którego publicznie nie wypada pisać:) Można wczuć się w sytuację liryczną, za co można podziękować tylko autorowi. Cóż daję 6 i liczę na podobną jakoś następnych wierszy.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46598 | Użytkownicy: 3568
Online(30): 27 gości i 3 zarejestrowanych:
exother, Salem_de_Lincourt, sniadaniedolozka
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl