jedna sekunda w gronach galaktyk
znaczy mniej niż ciało
w niebieskim palcie z siłą ciężkości
poniżej piersi
mniej niż jesienne sukienki jak parasol
nadmuchane od dołu powietrzem
takie brzemiona majÄ… smak gruszki
Ocena: 4.5
Liczba komentarzy: 5
Data dodania: 04.06.2010r.
Użytkownik ocenił pracę na 5
Twój wiersz jest taki niezwykły, lekki, trochę magiczny, ale może to przez ten kosmos z początku ;) Ot, po prostu szalenie mi się podoba od początku do końca. Tanecznym krokiem od odległych miliony lat świetlnych zakątków wszechświata przechodzisz, ot tak, na Ziemię. Pięknie operujesz słowem, przerzutnią, metaforami, mimo krótkiej formy oddajesz pełnię przekazu. Gruszka z ostatniego wersu jest dla mnie takim dopełnieniem obrazu przyszłej matki ze względu na swój kształt. Kawał dobrej roboty ;)
Imbir
05 06 2010 (11:18:08)
Aj wcale nie o to chodzi, by były bardziej przystępne - po prostu rzadko kiedy odbiorca jest w stanie utrafić w to znaczenie, jakie na myśli miał autor - więc nie musisz się absolutnie tym przejmować. Myślę, że z czasem, kiedy już wytworzysz w sobie pewne maniery, i charakterystyczny dla siebie styl - choćby jego rysy - to i łatwiej będzie oddać Tobie dokładnie to, o co Ci chodzi. Także nie zmieniaj podejścia, a staraj się je wypracować. ;)
Bardzo dziękuję za przeczytanie i komentarz. Wiersz mówi o kobietach w ciąży, stąd: siła ciężkości pod piersiami i sukienka jak parasol nadmuchana od dołu powietrzem. Jedna sekunda to bardzo dużo dla wszechświata, w którym bezustannie zachodzą zmiany, jednak według podmiotu lirycznego więcej znaczy nowe życie, dopiero niedawno poczęte - kometa, ma być symbolem męskiej komórki rozrodczej. A co do tej nieszczęsnej gruszki - chodzi o to, że brzemię jest zwykle kojarzone z czymś negatywnym, tutaj brzemię występuje jako ciąża. Gruszka jest słodka - ot i cała metaforyka. Podobno tłumaczenie własnego tekstu to ujma dla autora, jednak dla mnie to znak, by metafory przeze mnie tworzone były bardziej przystępne. Raz jeszcze dziękuję za pochylenie się nad tekstem i pozdrawiam.
Imbir
04 06 2010 (20:43:24)
Użytkownik ocenił pracę na 4
Odwieczna walka materii z czasem, ciała z duszą, sacrum i profanum - i na dodatek całkiem ciekawie ujęta. Całość zachowana w jednym tonie, czyta się to więc spójnie, ale niezbyt zrozumiale - bowiem nijak mają mi się do wszystkiego gruszki. Być może mają one jakiś charakter metaforyczny, żeby nie powiedzieć - metafizyczny, ale dla mnie, prostego odbiorcy, jest on tak głęboko ukryty, że ciężko się do niego dobrać. Wiersz pozostaje jednak lekki i przyjemny, lekko oderwany od rzeczywistości (przy początku), ale cały czas nawiązujący do trudności bytu. Ciekawie.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46598 | Użytkownicy: 3568
Online(28): 25 gości i 3 zarejestrowanych:
exother, Salem_de_Lincourt, sniadaniedolozka
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl