warto go przeczytać
Pseudonim: Barwinka
W poniedziałkowy poranek depczę żółte żonkile
Na łące podświadomości zwykłego banana
Chiquite zjadł orangutan ze złamanym zębem
We wtorkowej zieleni popołudnia
Przemykają pocieszne pasikoniki
Zatrzymane w przestrzeni czasu.
Środowo niebieski wiatr zdmuchuje moje natchnienie
Jak pył z dmuchawca na polanie podświadomości
Moje neurony grają na harfie ze zboża dojrzałego
Pędzący czterokołowiec potrącił jelonka
I kto mi teraz powie że czwartki nie są czerwone
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 3
Data dodania: 18.07.2009r.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46598 | Użytkownicy: 3568
Online(30): 27 gości i 3 zarejestrowanych:
exother, Salem_de_Lincourt, sniadaniedolozka