Zoso
05 01 2012 (14:24:29)
Użytkownik ocenił pracę na 6
quovadis - swoim komentarzem pokazałeś wszem i wobec, że nie tylko reprezentujesz sobą mistrza kraju w czepianiu się, ale również to - że jesteś ogromnym ignorantem pozbawionym wyobraźni,
wiesz - za to twoje miniatury (szczególnie najnowsze) są tak niesamowicie dopowiedziane, że się uszami wylewa - praca okraszona banałem? Pan już dzisiaj nie pije, rozumiem krytykę - wtedy bym się nawet nie odezwał, jednak swoją (cóż) fraszką na końcu komentarza ukazałeś oblicze bezczelności i nie spodziewałem się, że osoba pisząca tak dobrą poezję może być tak niedojrzała i niezmiernie przesiąknięta jadem. Eh,
elafel,
trochę czasu minęło odkąd miałem okazję komentować twój ostatni wiersz, jednak twój styl wciąż pozostaje niezmienny. Widzę dojrzałą kobietą przesiąkniętą życiem, poezją, doświadczeniem i marzeniami - urzekasz swoją poezją za każdym razem i powodujesz we mnie promyk nadziei - że tej strony nie odwiedzają tylko zakompleksione nastolatki, ale również kobiety takie jak Ty. Ja tutaj banału żadnego nie dostrzegłem - przeciwnie - bardzo mi się podobało, kolejny już raz.
Smutne, ale przy odpalaniu w przestrzeń jako podmiot liryczny przedstawiła mi się ciężko chora kobieta, wygładzenie przez wiatr grymasów jest pogodzeniem się z jej losem, bose myśli nie potrzebują już snu, tylko ostatnie ziarenka emocji starają się usilnie do nich przyklejać.
Nawet pakty z diabłem nie dodają nadziei, gdy zbliża się ostateczność, zapachy wspomnień, pamięci, emocji zaczyna oblepiać brud - ostatnie dwa wersy są zwrotem do kogoś ważnego dla podmiotu, prosi by nie nazywać jej poetką - w świecie choroby nie dostała pióra, to po prostu wersy życia i przeżycia.
Bardzo dojrzała i przede wszystkim smutna poezja - a tobie quovadis radzę się poważnie zastanowić zanim napiszesz kolejny komentarz o pseudo-inteligentnym zabarwieniu, bo tym razem sam siebie ośmieszyłeś. Albo ośmieszyłaś, ta gra z nieujawnieniem płci też zaczyna być nudna.
Zoso
Ta moja fraszka bardzo mi siÄ™ podoba!
Słońce przypierdala na niebie
pszczółka nektar w kwiatkach grzebie,
ptak dupę se w wodzie chłodzi.
Kurwa! Lato piękne, a my młodzi!
Jak zrozumiesz (!) przekaz powyższego utworu, to można rozpocząć dyskusję (polemizować z Tobą nie będę, bo kto wie czy...) - a do owego momentu może się Tobie wylewać co chce i gdzie chce, wdłg. Twego życzenia! Swoim komentarzem - uciekając się do wycieczek osobistych - potwierdzasz bardzo jaskrawie, na jakim poziomie porusza się Twoja wiedza o umiejętnościach wykorzystywania środków stylistycznych w poezji. Kwestie Twojej dojrzałości i inteligencji emocjonalnej pomijam -bo nie ona jest tu meritum rozprawy. Ave - quovadis :D
- - -
Twoja "szóstka" nie zmienia faktu, że wiersz jest ten jest dla mnie jak i szereg innych tej autorki zwykłą grafomanią - takie jest moje skromne zdanie. ;) Możesz sobie do woli analizować takie paszkwile - jeśli lubisz trwonić czas - s'il vous plaît, czemu nie! Mnie to nie ziębi ani nie grzeje, kogo i za co adorujesz :)
- - -
Na marginesie: wypraszam sobie wycieczki osobiste pod moim adresem - jak chcesz wojny to możesz ją mieć - no problem! :D
Użytkownik ocenił pracę na 1
Pasikonik, trafił ale nie w sedno, tylko strzelił gafę, bo wiersz niespójny, okraszony banałem, sklejony z dziwnie niedopowiedzianych fraz:
... znowu ogrom (czego?) stanie siÄ™ kamieniem
nic nie mówiącym...
... sen wkrada się w spękania (jakie/czego?)...
...resztki ziarenek (czego?) zostajÄ…...
... ani nie zakończy systemu odpalania (podmiot jest rakietą, hi, hi - bzdura) w przestrzeń
brudem smutnieje(dlaczego? i dlaczego smutnieje - i jak manifestuje się wesoły brud) każdy kolejny
zapach pamiętania ...
można by tak do końca tego u-tworu przytaczać, przytaczać, przytaczać - żeby całość była przynajmniej jakaś katoptryczna, a tak to całość nie więcej jak takie [i]pitolenie o Szopenie[/i]! Więc u-twór podsumuję po swojemu:
Słońce przypierdala na niebie
pszczółka nektar w kwiatkach grzebie,
ptak dupę se w wodzie chłodzi.
Kurwa! Lato piękne, a my młodzi!
Piękne dzięki znawco
nie podoba się, - masz prawo - ubliżać nie w wulgarny sposób nie musisz
Kto przekazu mojej fraszki nie zrozumiał, tak jak TY elafel, ten przyjmie pewnie ten niewinny utwór jako "ubliżanie w wulgarny sposób"
Jeśli nie potrafisz zaakceptować krytyki, to nie publikuj swoich "u-tworów" - ja zazwyczaj grafomanek i grafomanów nie adoruję - napisz dobry wiersz, to i ja chętnie napiszę dobrą krytykę!
A co do mojego "czterowersowca" powyżej: Puenta jego liryki jest jednoznaczna i łatwa do odczytania – wyraża apoteozę otaczającego nas świata.
Użytkownik ocenił pracę na 6
Czyżby ten wiersz był krytyką własnych marzeń i słów?
Pierwsze dwie strofy sÄ… formÄ… niezadowolenia i zawodu.
Podmiot nie jest zachwycony z dokonań.
Podmiot mówi, że nawet nieczysta siła nie jest w stanie
pokonać ludzkiej słabości:)
Ostatnie dwa wersy sÄ… samokrytykÄ…, tak rzadkie w samozachwycie.
Podziwiam - elafel
Dzięki pasikonik - trafiasz w sedno
pozdrawiam