kluczÄ™
hiperbolami myśli
w strachu stracenia
za mimośrodem złudzeń
w odpostanie czucia
równoosiowości afektu
w rwetesowej obawie
przed sprężystością jaźni
bezcelowo
bezbarwnie
bezmiłosiernie
byle trwać
w osobowej spójności
Dedykacja: zwyczajowo, normalnie, jak zawsze.
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 3
Data dodania: 26.01.2010r.
Hm... neologizmy i zderzenie znaczenia metaforycznego z dosłownym faktycznie wywołuje odczucie zagubienia i zagmatwania. Sens jest ukryty, niestety chyba za głęboko. No cóż, chodziło o ukazanie bezsensu ciągłego trwania w marzeniach na podstawie stricte matematycznego znaczenia hiperboli. Być może zbyt logiczne podejście do strefy uczuciowej tak gubi...
Użytkownik ocenił pracę na 6
Ja się nie zagubiłam, hm...zresztą chyba zamieściłeś ten wiersz na jednym z for i nikt nie miał z nim problemów, czyli jest szansa, że nie tylko ja się wychylę. No nic, jeśli chodzi o wiersz. Bardzo podoba mi się, jak oryginalnie "ubrałeś" ten utwór, pełno w nim indywidualizmu, lekkości w czytaniu, a zarazem Twojego własnego, niezniszczonego wpływem innych, toku myślenia. Uwielbiam taką poezję. Oczywiście, może być ona trudna, jeśli ktoś nie ma pojęcia o niektórych wyrazach, o ich znaczeniu, jednak co to za problem ewentualnie 'dokształcić się'. Nie sugeruję, że Ginger się nie zna, wręcz przeciwnie - wiem, że ma duże pojęcie jeśli chodzi o lirykę, zapewne nie jest to jej wrażliwość poetycka. Mnie uwiodłeś swoją intrygującą pisaniną. Właściwie jest tutaj bardzo dużo prostoty ujętej w urocze, ciekawe słowa, dzięki czemu całość zyskuje na wartości. A być może po prostu mam na tyle podobny tok myślenia do autora, że jest mi go łatwiej odebrać. W każdym bądź razie, jak dla mnie, to najlepszy z Twoich wierszy.
Imbir
26 01 2010 (23:25:39)
Użytkownik ocenił pracę na 2
Totalnie zagmatwane, jakby autor na siłę chciał sprawić, że odbiorca pogubi się w rozpoznaniu - banał, czy oryginalna inwencja twórcza? Na pierwszy rzut oka to drugie, ale im dalej w las, tym mniej drzew. Tak, jakby chcieć nadać sensu dywagacji o problemach egzystencjalnych purytan w XVI wieku. Wystarczy ładnie ubrać w słowa, pobawić się stylem, językiem i szykiem, i z tematu, który nie ma w sobie nic, prócz samego siebie, stworzymy elaborat o pięknie przyrody, życia i współzawodnictwa. Mnie to nie przekonuje, praca o wszystkim i o niczym. 2.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46598 | Użytkownicy: 3568
Online(29): 26 gości i 3 zarejestrowanych:
exother, Salem_de_Lincourt, sniadaniedolozka
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl