zakreślam łzawe szepty
podmuchem cytrusowej jarzębiny
która znienacka usuwa się z pola
zardzewiałych rębaczy
kroplÄ… wody wytyczam drogÄ™
zakochanym świerszczom
które koślawo stawiają cykady
marmurowym wdechem
zliczam słabe promienie słońca
które wdzierają się
do studni ukrytych marzeń
za oknem kłopotów
zegar odlicza ostatni
krzyk dziecka
pieluchowe marzenia
zostajÄ… podarte i
wrzucone w daleki
(prosty)kąt kłamstw
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 3
Data dodania: 07.03.2011r.
Moja interpretacje tego utworu jest nieco inna niż mojej poprzedniczki. Odnajduje tutaj franciszkanizm, kontakt z naturą, bowiem w każdej strofie przytaczasz obraz jakiegoś krajobrazu, zwierząt, czy też nieba.
Wydaje mi się ponadto, że utwór opisuje sytuacje, w której to dziecko, czy jakikolwiek mały organizm nie ma okazji ujrzeć tego cudownego widoku ze względu na jakiś czynnik zewnętrzny (być może śmierć:"zegar odlicza ostatni krzyk dziecka".
Odnoszę wrażenie, ze wiersz nasycony jest bólem, swoistym czekaniem na coś nieuniknionego, czy też po prostu czymś w rodzaju kartki z pamiętnika osoby, która dostrzegła taką sytuacje, niespełnionego dziecięcego snu i marzenia.
Użytkownik ocenił pracę na 5
Wplotłaś w swoją pracę jeden wyraz w nawiasie i o dziwo w ogóle on tam nie przeszkadza, a wręcz dodaje takiej niezależności Twojej pracy.
Błędów niema, więc pod względem technicznym wszystko w jak najlepszym porządku.
Doprawdy nie mam zielonego pojęcia dlaczego czytając ten wiersz miałam przed oczami obraz jaki za chwilkę przedstawię. Zapewne, obraz jaki mogłam zobaczyć w swojej wyobraźni, może się różnić (a może jest całkiem inny) od prawidłowej interpretacji.
Dwie ostatnie strofy wydają mi się takim wyznaniem 'nastolatki/dorosłej kobiety' która wspominając swoje dzieciństwo, przypomina sobie swoje pragnienia i marzenia z tamtego okresu.
"pieluchowe marzenia
zostajÄ… podarte i
wrzucone w daleki
(prosty)kąt kłamstw"
Mniej więcej od tego momentu (jeśli podążyć moim rozumowaniem) jest taki powrót do rzeczywistości. Owa dziewczyna wie, że jej "pieluchowe marzenia" i pragnienia z dzieciństwa "zostają podarte i wrzucone" w "(prosty)kąt kłamstw"
Pierwsze dwie strofy zaś są w moim wyobrażeniu również rzeczywistością.
___________________________
Jestem prawie pewna, że inny redaktor miałby inne, swoje własne 'wyobrażenie' interpretacji Twojej pracy. To działa na duży plus. A ponieważ kocham wiersze białe, do których można powrócić za jakiś czas i zobaczyć nową interpretacje jestem wręcz szczęśliwa możnością przeczytania tej pracy.
Tak ogólnie teraz: świetne epitety i czarujące emocjami metafory.
Nie mam się do czego przyczepić. Dam 5 z plusem
Pozdrawiam ;)
A i przepraszam za jakiekolwiek błędy czy powtórzenia w komentarzu. ;)
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46598 | Użytkownicy: 3568
Online(29): 27 gości i 2 zarejestrowanych:
exother, Salem_de_Lincourt
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl