Niech pęknie klamka,
by nikt wejść nie umiał
za bezkres - złote tafle
- uczucia na szkle.
Kto chce, ten depcze mleczny miąższ.
W glinianym dzbanie woda
- krystalicznie czysta myśl,
miłość i jej echo jest.
Nad nim firmament słońc,
pod, skryło się pożądanie.
Niech nikt nie wierzy,
że czarny kruk na dzbanie siedzi.
Klamka niech pęknie,
niech pęknie.
Wielkie buty pełne piasku
maszerują w równym rzędzie
- po pienistych falach but za butem.
Nim słońce zajdzie,
dzwon wybije rok szesnasty.
Nim słońce zajdzie,
na kres morza dojdÄ… tylko buty...
Dedykacja: Justynce
Ocena: 6
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 16.02.2012r.
Użytkownik ocenił pracę na 6
Witaj Dawiedzie! Przyznam szczerze na pierwszy rzut oka wiersz Twój wydał się dla mnie dużą zagadką, jednak z każdym kolejnym odczytem i wgłębieniem się w treść i przekaz Twojego utworu coraz bardziej czułem się uwięziony w sieciach jego uroku i wysublimowanej emocji, którą Twój utwór niesie. Na pewno nie jest to poezja łatwa, zapraszasz czytelnika do uczty intelektualnej, a staje się to za sprawą symboli i wyszukanych metafor, którymi operujesz w swojej poezji. A tak swoją drogą, to muszę Ci pogratulować utworu, bardzo mi przypadł do gustu. Przekazujesz dużą dawkę emocji nie używając przy tym prostoty, która jest chyba łatwiejsza w tego rodzaju celach wiersza, trafia w bardziej bezpośredni sposób, Tobie udało się to tak jak mówiłem wcześniej przy użyciu wysublimowania i niełatwych w odbiorze metafor.
Dodałeś wiersz do kategorii filozoficznych, aczkolwiek ja czytając Twój utwór, myślałem o miłości, oferujesz czytelnikowi wolną drogę interpretacyjną, nie ma jednej, konkretnej i prawidłowej interpretacji w przypadku Twojego utworu, co się także bardzo chwali. Za sprawą ostatniej strofy, a zwłaszcza puenty w moim odczuciu wiersz Twój przybiera dosyć nostalgiczny wymiar. Dość ważny jest w Twoim utworze symbol klamki i tu pozwolę sobie na dosyć subiektywną interpretację, pierwszą strofę bowiem odbieram jako pragnienie indywidualnego przeżywania uczucia, które tak jak piszesz jest szklane, kruche. Następnie mówisz o tym, iż pewna wartość(w przypadku mojego postrzegania wiersza była to właśnie miłość) jest bezczeszczona. Mleczny miąższ jest deptany, jak napisałeś. No i puenta, która przepełniona smutkiem, nadaje wierszowi niezwykłego uroku.
Pozwól kurczę, że Ci podziękuję za ten wiersz i za emocje, które mi towarzyszyły podczas jego czytania. Chłopie, stworzyłeś poezję naprawdę wysokich lotów i trafiłeś wprost do mojego serca.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46598 | Użytkownicy: 3568
Online(29): 27 gości i 2 zarejestrowanych:
exother, Salem_de_Lincourt
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl