warto go przeczytać
Pseudonim: Anonymous
SiedzÄ™
Za oknem pancernym,
Za brudna szybÄ…,
W pokoju ciemnym,
Ze zdechłą rybą
W słoiku,
Na patyku.
I siedzÄ™
Na krześle śmierdzącym,
Z goryczą w ręce,
Z pomysłem niosącym,
GdzieÅ› moje serce,
Na słodkie pustkowie,
We własnej głowie.
Nagle WstajÄ™
PodchodzÄ™ do stalowych krat.
Daje oddychać duszy.
Podziwiam mój ukochany świat,
Chce kraty rozkruszyć,
W drobniusieńki mak,
I Zamienić ból w smak.
I szarpiÄ™
Nic z tego, kolejna porażka,
Za mało mam w sobie sił.
Wolność zdobyć nie fraszka,
Cel mój za trudny był.
Nie ufam już sile,
Jak na tÄ… chwile.
Lecz wierzÄ™...
Na pewno kiedyÅ›, na pewno,
Uda mi się stad wydostać.
Przełamać stal i drewno,
Wolność za to dostać.
Na końcu samym końców,
Tańcować wolno w słońcu
Ocena: 4.667
Liczba komentarzy: 3
Data dodania: 02.12.2008r.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46598 | Użytkownicy: 3568
Online(31): 29 gości i 2 zarejestrowanych:
exother, Salem_de_Lincourt