warto go przeczytać
Taniec dziwki na barowym stole.
Ślepe są oczy duszy mojej, zgniecione żądzą, żądzą pragnienia,
dziwki tańczącej na barowym stole.
Zdemolowany pokój sumienia rano.
Czuję wstręt do siebie, wstręt i nienawiść...
teraz to to samo.
Dotykam palących pocałunków karminowej szminki,
rozżarzone piętna wstydu.
A w ustach, tych, co wczoraj piły wodę,
czujÄ™ niesmak, tÄ… znienawidzonÄ…, zawsze upragnionÄ… swobodÄ™.
Zimne złoto twego ciała obecne wciąż obecne, twe niebijące serce obok mojego, już niebijącego bije.
dusza wyrywa się z klatki ciała, pod topór diabła rzucić się pragnie,
by z rzucić z siebie winę człowieczeństwa, i schować się na dnie...
Wiadra przepychu i rozpusty, zardzewiałego metalowego pojemnika na istnienia, które zostały pożarte przez swoje pragnienia.
Czuję się winny. Odświeżony i nieczysty pospołu.
Leżąc na łóżku z dziwką z barowego stołu.
Ocena: 3
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 12.11.2009r.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46598 | Użytkownicy: 3568
Online(29): 27 gości i 2 zarejestrowanych:
exother, Salem_de_Lincourt