Zaloguj siÄ™ lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj siÄ™!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt
Pseudonim: Dawied
ImiÄ™: Dawid
SkÄ…d: Åšlepa wiara nie wiadomo w co
O sobie: Skończyła się zabawa!
Napisanych prac:
- wiersze: 133
- recenzje: 3
- wywiady: 3
- proza: 81

Åšrednia ocen: 5.1
Użytkownik uzyskał: 685 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
""Ale to już było..."" 14.05.2012
"Obcy" 17.03.2012
"Za wszelkÄ… cenÄ™" 02.03.2012
"Żal" 26.02.2012
"Klamka zapadła?" 16.02.2012

Inne prace tego autora:
"amymone, Dawied - Wier -..." 23.09.2010
"Pies zdechł" 18.09.2010
"Kilka dźwięków samotności" 21.07.2009
"Za wszelkÄ… cenÄ™" 02.03.2012
"Biała kartka" 15.07.2009

Najlepiej ocenione wiersze (30 dni):
"Styks" - dusfluran - 6
"Próg" - Zoso - 6
"Medulla oblongata - core..." - quovadis - 6
"Kocham cię za ścianą" - .moniaa. - 6
"Białe Wargi" - Zoso - 6

Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Kiedy" - Potwór_spod_łóżka
"Niebiesko-żółta flaga" - pisarkownica
"Nadchodzi cisza" - Dawied
"Tylko jeden świt" - Szary sweter
"Jeleń" - Marionetka
"Styks" - dusfluran
"JÄ…dro pionierowe" - TheAnka
"*** (My-)" - Eska-floreska
"Genus" - odzawsze
"Zaproszenie" - Potwór_spod_łóżka

Kap kap

Kap... kap kap... kap

Przyjaźń o trzeciej nad ranem nabiera znaczenia.
Choć może zegarek próbuje oszukać i jest południe.
Ktoś słońce wyłączył?
Bóg płaci rachunki?

kap kap

Miłość zmieściła się w skrzypieniu krzesła.
Serio, choć tylko nieznacznie rozerwała buczenie.
Może i mało jej było,
ale na potrzeby spokojnego siedzenia wystarczy.

Cholera!

Dalej pode mnÄ…, drewno niespokojnie siÄ™ odzywa.

kap kap

To nie jest wiersz o miłości

Metafory i piękno:
Gdy zlew brudny widzę, na myśl...
nie przychodzi, o nie...
wdrapuje siÄ™ jezioro,
lśni w objęciach doliny.
Na zboczach buki i jodły przeglądają się
w srebrzystej, w oszronionej cichej tafli.
Pył gwieździsty wiatr rozsypał
i na miękkim mchu odpoczywa,
wyleguje siÄ™.
Rude skrzaty w ciemności przemykają
i cichym chichotem kłaniają się u brzegu.
Tam drobinki piasku jeszcze nie śpią,
ale pijane, upijają się wciąż bardziej,
wody zapachem.

kap kap kap

Puenta, bo noc jest dłuższa niż myśl, ale
tylko jeszcze jeden wers, jedna reguła,
żeby zakopać duszę.

Trzecia osiemnaście, a ja naprawdę czuję, naprawdę delektuje się zapachem - kranu.

Może ze szczytów, z gładkiej skały wykutych
umiałbym rozpoznać, sam, ciemną nocą
zlew





Ocena: 3.333
Liczba komentarzy: 4    
Data dodania: 01.02.2010r.

1     

Jarosław Tym 03 02 2010 (18:05:36)

Użytkownik ocenił pracę na 2

Uuu troche mnie rozczarowales bo twoje wczesniejsze prace byly o wiele lepsze i tak jak poprzedniczk a to ujela mnie tez ten wiersz nie ujmuje poniewaz niewiem co chciales przekazac tym wierszem zupelnie,a na dodatek te przecietne slowa:sory , czy kompletna porazka:cholera.To nie jest dobry pomysl na wiersz uzywanie takich sformuowan.

Dawied 01 02 2010 (20:28:39)

Dzięki za komentarze ;)

Ancilla 01 02 2010 (20:25:09)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Nie do końca rozumiem co chciałeś oddać, co jest istotą tego wiersza. Jest zagmatwany i to z całą pewnością mogę stwierdzić. Forma mnie poraziła, taka czysta kombinacja, która Tobie nie wyszła. Treść jest różna. Początek mi się podobał, tylko to "kap kap kap" jest nieco infantylne i nie pasuje. Wiersz odebrałam jako poważny, ale tak jak wspomniałam, to 'kapanie' zbiło mnie z tropu. Filozofia totalna, to widać i czuć. Czytałam kilkakrotnie i nie wiedziałam do końca jak mam to rozumieć. Dosadne zakończenie. Wiesz co tutaj najbardziej gryzie? Interpunkcja. Bo albo specjalnie namnożyłeś tych znaków, aż się od nich roi, albo są akurat w dziwnych miejscach. Lubię wiersze pozbawione interpunkcji lub zaledwie z kilkoma. Nuta temperamentu i powagi zachowana, ale zbyt mało uczuć jak na Twoje dzieło. Z minusem.

Ilveran 01 02 2010 (13:47:13)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Dobrze że się boisz, bo miła nie będę;p zaczynając od początku, to pomysł z tym kapaniem wyraźnie zarysowany, ale specjalnie mi do gustu nie przypadł. Pierwszy wers kompletnie legł w moich oczach i bałam się przejścia dalej trochę. Jednak nie rozczarowałam się. Patrząc na długość miałam nadzieję na wtopienie się w tekst, rozsmakowanie się słowem... Ten wiersz jest inny. Lubię jak autorzy wybijają się ponad swój okrąg stylu i sięgają gdzieś głębiej, po coś nowego. Tutaj takie tchnienie rześkości jest wyraźne. Po pierwszym przeczytaniu miałam dziwne uczucie, że zgrzyta i nie do końca jestem zadowolona. Ale wiesz. Sięgnęłam po niego drugi raz i zaczęłam analizować wers po wersie. Niesamowite, słowa zaczęły się naprawdę płynnie, stylowo układać i wyraźnie wytworzyły namacalny, świetny dla mnie klimat. Naprawdę, zatopiłam się w klimacie, postawiłam w miejsce podmiotu lirycznego i to było takie fajne siedzieć rozwalonym na krześle, wsłuchiwać się w kapanie i mówić takie słowa, odpowiednio je akcentując. Po tej 'długiej' strofie, opisowej, świetne zakończenie. Naprawdę bardzo bardzo dobre. Lekki, dobrze ubrany wiersz o zlewie, smacznie. Tylko tych kapkapów jedynie nie do końca kapuję. Cóż. Takie cztery. I co? Bolało?;p


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46598 | Użytkownicy: 3568
Online(25): 23 gości i 2 zarejestrowanych: exother, Salem_de_Lincourt

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl