Użytkownik ocenił pracę na 4
Tak też myślałem.
ISO
15 12 2011 (10:51:09)
Dzięki... chyba (?)
Użytkownik ocenił pracę na 4
Moim zdaniem w tej prostocie jest metoda, choć wielka szkoda, że wszystko zostało wyrzucone na pierwszy plan. Nie mniej, ma to w sobie jakiś urok, trudne do zrozumienia emocje stają się bardziej rzeczywiste, kiedy można ich samodzielnie dotknąć, doświadczyć, a nie doszukując się ich w pojedynczych wersach. Stworzyłeś pewną sytuację liryczną, dodatkowo ujawniając ją przez sugestywny tytuł tekstu, podzieliłeś ją na trzy segmenty, z czego wszystkie obleczone są jakby wątkiem przyczynowo-skutkowym, jeden bez drugiego istnieć nie może, każdy wynika z poprzedniego, przez co nawiązałeś do chronologii, co jest charakterystyczne dla poezji współczesnej. Na dodatek, każda strofa posiada trzy wersy, z czego każdy wers jest odpowiednio powiązany logicznie z wersem pozostałych strof - przepiękna kompozycja, uwielbiam takie (mimo, że czuję, że nie została tak koniecznie zamierzona, choć mogę się mylić).
Kończąc moją wypowiedź, nie będę się roztkliwiać nad tekstem, jego przekazem czy sensem, bo osobiście widzę tylko ten pierwszy plan, który jako autor wystawiłeś nam jak na dłoni. Więc i po co rozprawiać o czymś, co jest tak oczywiste? Ode mnie czwórka - za minimalizm, prostotę, chronologię i prześliczną kompozycję.
ISO
15 12 2011 (10:50:44)
Wszystko co piszę ma swój cel i jest sto razy przemyślane. Niestety ja trochę inaczej patrze na świat, niż reszta ludzi. A niezrozumienie wiersza często bierze się z innych przeżyć, doświadczeń. Niektóre wiersze nienawidzi się na początku, a gdy wraca do nich po latach dostrzega się coś, co kiedyś nam umknęło. Ma to swój urok, bo byłoby nudno, jeśli każdy widziałby to samo w wierszach. Osobiście podoba mi się skrajność ocen w tym wierszu :] Zbaczam jednak z tematu. Dziękuję za komentarz.
Sam nie wiem co powiedzieć! Wiersz krzyczy, jest pewien niedosyt i wydaje się nie być skończony.Takie mam odczucie.
Użytkownik ocenił pracę na 2
Prosty. Zbyt prosty. Nie mówię, ze prostota jest zła, ale z niczym nie należy przesadzać. Wiersz z natury powinien zaciekawiać, zmuszać do myślenia, zachwycać pewnymi trafnymi sformułowaniami - tutaj tego nie ma, podałeś nam wszystko na tacy. W dodatku w całym tekście nie ma ani jednego czasownika. Zwykle nie zwracam uwagi na takie rzeczy, ale tym razem bardzo mnie ten fakt raził.
Zbudowałeś pewną sytuację, są tutaj jakieś (choć mocno ukryte) uczucia sprzeciwu. Niestety nie przekonało mnie to, piszesz truizmami. Każdy z nas zdaje sobie sprawę z konsekwencji przemocy i okrucieństwa, jakie ze sobą niesie. Nie czuję tego, po prostu, a poezję powinno się czuć bardzo mocno.
ISO
15 12 2011 (10:43:24)
Dziękuję za krytykę. Są różne gusta. Ja uważam, że tematu przemocy nie powinno się komplikować. Jest bowiem prosta i wymowna, jak uderzenie w policzek. Dla mnie jest bezsensem ukrywanie jej pod płaszczykiem metafor i zbędnych upiększeń. Jest czym jest i to często razi nas w oczy, że dzieje się tak bezczelnie tuż przed nami, jak zacinający się na taśmie film. Czasami przyglądając się przemocy ma się wrażenie, że jest wręcz nierealna, bo jak ktoś może tak potraktować drugiego człowieka. Przemoc w filmie często budzi podobne uczucie nierealności, fikcji. Ale już i tak za dużo powiedziałam o wierszu. Nie podobało ci się, a ja potrafię to zrozumieć :]