warto go przeczytać
Jezus sam by nie spłonął
Nadzieją pól elizejskich
Gdyby Bóg nie wyrzekł się cnoty
Dobry ojciec
Lubi przecież wpajać miłość
Prętem z owczej skóry
Zaciśnij zęby
Gdy strach podetnie ci gardło
A ból zmiażdży członki!”
Bezstresowe wychowanie
Dałoby zdeptać ideały
I splunąć na Olimp
A nurt człowieczeństwa
Piąłby się po ciałach
Do podnóży nieba
Na ostatek
Mógłby choć dać mu szlaban
Za winnicę w świątyni
Może wtedy
Wszyscy bylibyśmy
Chrystusami
Ocena: 0
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 16.07.2009r.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46598 | Użytkownicy: 3568
Online(8): 6 gości i 2 zarejestrowanych:
exother, Salem_de_Lincourt