warto go przeczytać
Pseudonim: Ursiss
Jestem wytworem
waszych chorych dusz.
Jestem wytworem
moich zranionych nadziei.
Sieć pustego poranka otuliła moje ramiona,
a ja pragnęłam zaistnienia,
siedząc na pustym przystanku w mroźną styczniową jutrznię.
Posągi nie są ludźmi z tłumu.
Gips nie przemieni się w marmur.
W pustym życiu wyciągam dłonie do ideału spełniania.
Paznokcie łamią się na cokole.
I stoję chwiejnie.
Krzyczę chwiejnie ponad szczytami.
Jestem! Jestem! Jestem!
Wielka!
Nieśmiertelna!
Jam jest!
Jam jest posąg....!
Uderza mnie obuch chłodnej rzeczywistości.
Jam jest...
kukła człowieka
na posągu świata.
I wstyd mi,
że żyję jak żyję,
że jestem jak jestem.
Że za wszelką cenę.
Tylko nie za cenę
własnego zbawienia.
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 12.02.2011r.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46598 | Użytkownicy: 3568
Online(8): 6 gości i 2 zarejestrowanych:
exother, Salem_de_Lincourt