warto go przeczytać
Pseudonim: Anonymous
O Karolu Wojtyle można dużo powiedzieć.
Na drogę kapłańską wszedł, jeśli ktoś chce wiedzieć.
Wpierw kleryk, ksiądz, biskup – tak się zaczyna;
Gdy jako arcybiskup na posadzie swej się trzyma.
Kardynał – nasz Karol na kolegium zasiada,
Bo bez papieża będzie biada, oj biada...
Wtem dym biały – patrzcie! – leci już z komina
Wszystkim tłumom coś ten moment przypomina.
Ktoś z krzyżem wpierw wchodzi, za nim jacyś księża,
A później nasz Karol Wojtyła zwycięża!
Mamy przywódcę! Mamy papieża!
Tu dzwon gdzieś bije, lud nie dowierza!
Papież zaczyna swoje pielgrzymowanie:
Po Europie, Ameryce, Gdzie dłużej zostanie...
W Australii i Afryce, Azji i gdzieś tam jeszcze,
Ważne by do Polski przybył, uradował wreszcie.
Pamięta także o swojej młodzieży,
Która modli się zań i w niego wierzy...
Oprócz pielgrzymek są także podróże,
Na spływ kajakowy, gdy pnie się na wzgórze.
Z młodzieżą robi wycieczki do lasów,
I na szczyty górskie, gdzie śpią wśród szałasów.
Gdy z wędrówki wraca papamobilem – rok ’81, 13 maja...
Tłum wiwatuje, wita się z papieżem – ktoś wyciąga broń.
Już widać zbrodniarza. Dwa strzały padają, przestępca złapany.
Papież przez Maryję jest uratowany!
Zdrowie Karola się w mig polepszyło,
Szybko wyzdrowiał – o tym się mówiło.
Następna pielgrzymka ma miejsce w Kanadzie,
Papież lud naucza, ma go na uwadze.
Gdy wraca do Rzymu, wszyscy się radują;
Widząc go znowu - mszę przygotowują.
Walki są w Europie, papież nam pomaga.
Sprawy polityczne rozwiązuje, wraca równowaga!
Tragedia w Ameryce, w 2001. roku.
Samoloty zderzają się z wieżowcami,
Papież modlił się krok po kroku...
Dalsze pielgrzymki, razem ponad 100
Rekordu takiego nie dokonał byle kto!
Choć teraz – cieleśnie nie ma go przy nas...
To nie możemy o nim nigdy zapominać!
Ocena: 3.8
Liczba komentarzy: 4
Data dodania: 15.11.2008r.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46598 | Użytkownicy: 3568
Online(4): 2 gości i 2 zarejestrowanych:
exother, Salem_de_Lincourt