Pseudonim: A.J Lunaitte
O sobie: Ludzie patrzą na mnie jak na wariata, a ja uśmiecham się i idę dalej bo wiem, ze nie są ślepi
Napisanych prac:
- wiersze: 14

Średnia ocen: 3.4
Użytkownik uzyskał: 138 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Opaska na oczy" 17.07.2015
"Pani Pinokio" 23.04.2014
"Requiem" 29.04.2014
"Interpunkcja niepoprawna wcale" 01.05.2014
"Wirus" 06.05.2014

Inne prace tego autora:
"Wirus" 06.05.2014
"Interpunkcja niepoprawna wcale" 01.05.2014
"Requiem" 29.04.2014
"Opaska na oczy" 17.07.2015
"Pustka" 26.05.2014


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

Interpunkcja niepoprawna wcale

formą czystą bądź proszę nie każ mi stawiać znaku zapytania po każdym akapicie lub wersie pytając - dlaczego? choć jesteś o zmierzchu na ustach po mym - Ach! wykrzyknikiem pozwól mi wziąć się choć raz w czuły cudzysłów "otulenie" nie chce być przecinkiem który oddziela, myśli swobodnie płynące chce być myślnikiem który łączy - tak jak nie potrafią spójniki zbyt długo siedzę w (wyobraźni) nawiasie marząc by stać się szeregiem; kolorów, pięknych słów i metafor, po ust średniku w tej interpunkcji Jestem kropką na końcu twego zdania.



        Dedykacja: Wspomnieniom - Światu - Tygrysowi- Istocie bytu

Płeć: kobieta
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 4    
Data dodania: 01.05.2014r.

1     

A.J Lunaitte Użytkownik wpmt 03 05 2014 (20:39:34)

"Nie potrafimy robić wielkich rzeczy - jedynie małe z wielką miłością."

Albo jak powiedziałam mojej rodzicielce - Nie do wszystkiego ma się talent ale do wszystkiego można mieć cierpliwość, a wtedy tylko krok do perfekcji.
- Jestem na etapie cierpliwości:) Coś tu jeszcze pokombinuje.

A.J Lunaitte Użytkownik wpmt 03 05 2014 (20:07:17)

Witam:)
Tylko nutkę? :) przy okazji bardzo lubię to słowo:)
Co do Gombrowicza to muszę przyznac, że pisałam to nie myśląc o nim ani przez chwile ale czuje się mile połechtana, faktem że jakoś uchowały mi się, całkiem nieświadomie naleciałości po twórczości Wielkich.

Odnalazłam w tym komentarzu wiele budujących i motywujących mnie treści, więc naprawdę dziękuje:) Mimo wszystko postaram się nad nim usiąść i przeanalizować go tak aby tych niezgrabności nie było:)
Bardzo podoba mi się, ze trafnie oceniasz odmienne stany które chciałam tu ukazać, ze te miękkość jednak wyłaniającą się nagle widać i nie jest odbierana negatywnie.

Określenie tego "kalectwem" nie uważała bym za zbędną hiperbolę:) ja się nie gniewam:)
A co do -przekombinowania ,tego przecinka i myślnika tak było to celowe można chyba tak mi się wydaje zauważyć pewny wspólny aspekt każdej strofy- mówi o danym znaku interpunkcji i ja zawiera - taki mój eksperyment, może nie do końca zgrabny ale nad tym popracuje, może dam go w innej formie ale te znaki musza tam być zawarte.

Niemniej jednak dziekuje za miły mimo wszystko komentarz a teraz przysiądę i popracuje nad ewentualnymi poprawkami. Jak je naniosę nie omieszkam zapytać o wrażenie:)
Przepraszam za brak niektórych znaków w komentarzu ale moja klawiatura prosi a wręcz błaga o serwis:)
Pozdrawiam Anna

próchno Redaktor 03 05 2014 (20:30:07)
Żeby było jasne: absolutnie rozumiem istotę Twojego eksperymentu, i z tej pozycji uważam, że wychodzi on na niekorzyść w stosunku do wszystkich innych płaszczyzn, na jakich ten wiersz zaistniał. Nowy wymiar koegzystowania treści i formy - aby to się udało, aby oddychało, potrzeba mnóstwa wyczucia, subtelności, doświadczenia... i swoistej intuicji. Nie martw się - po pierwsze, uwielbiam takie próby, po drugie - moje wierszadła są jej pełne - o tak, zaliczyłam mnóstwo o wiele bardziej rażących ćwiczeń i stworów ; ). I po trzecie - sądzę, że konsekwencja doprowadzi Cię na tym polu do czegoś fajnego. Ja tam potrzebowałam złamać wszystkie decorum i wprowadzić w ruch konstrukcje, które ostatecznie nie były tak genialne, jak mi się początkowo wydawało, żeby zwrócić się w dobrą stronę.
Ale odbiegłam od tematu. Jak najbardziej Ci kibicuję (i podziwiam za chęć zamykania tematu każdego wiersza dopiero, jeśli uznasz go za dopieszczony).

próchno Redaktor 03 05 2014 (16:46:50)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Inwersja świadomie zastosowana w tytule jest inicjacją. Wyczułam nutkę zblazowania (?)... ponadto swoiste wymieszanie wszystkich tych emocji - ulokowanych na poziomie fundamentalnym - za którymi goni dwudziesty pierwszy wiek. To dobrze.
Następnie jest pierwsza strofoida, i znowu inwersja. Nie da się nie myśleć o Gombrowiczu. Formą czystą bądź - apostrofa, oczywiście, i na pierwszy plan wysuwa się szaleńcze błaganie, przesiąknięte jednakże czymś takim, co nie pozwala się utopić, nie tym razem, nie w tym wierszu? Idziesz jednak dalej, głębiej, używasz nacechowanego stwierdzenia: "nie każ mi", nie zmuszaj mnie do tych nastrojów niepewności. Potem jest dłuższa przerwa - i gwałtowne rozpoczęcie aktu drugiego. Już świeżej, już inaczej, bez brzytwy, bez ataku skierowanego w tamtą bądź siamtą stronę. Dobrze to się zaczyna, zabawa jest, zabawa jest widoczna - im dalej jednak w las, tym więcej drzew, jak mówią. Mam wrażenie postępującej niezgrabności (chciałam napisać kalectwa, to jednak byłaby zbyteczna hiperbola). W czwartej strofie rozpoczyna się miękkość, której się nie spodziewałam; to jak zdrada, na pierwszy rzut oka jednak - o ironio! - wydaje się wpisywać w szereg korzyści.
Właśnie potem wszystko zaczyna się sypać - bardziej bądź mniej subtelnie. Bardziej subtelnie - tracisz kontrolę nad tempem i sposobem dawkowania emocji, przynajmniej w moim odczuciu. Mniej subtelnie - to zasugerowane już przeze mnie przekombinowanie. Środkowe cztery wersy absolutnie mi się nie podobają, ani przecinek - chcę wierzyć, że jest celowy - przy czym nawet biorąc jego celowość pod uwagę, należy uznać, iż zabieg jest chybiony - ani myślnik, który absolutnie wypacza jakąkolwiek logikę przekazu, pozbawia wersów mocy, rytmu i akcentu.
Potem jest: zbyt długo siedzę w (wyobraźni) nawiasie - i, nie bij, to tylko przytup, zwieńczenie obrazowego upadku całej magii i atmosfery prosto w kłębolinę ciał, umysłów i całej i powszedniości.
Zakończenie jednak mi się podoba. Zakończenie, dedykacja i pomysł. Czwórka z OGROMNYM minusem.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68314 | Użytkownicy: 12452
Online(6): 6 gości i 0 zarejestrowanych: