warto go przeczytać
Boleśnie krzyczysz...
Wieczorem i rankiem.
Wołasz o pomoc,
Lecz nikt nie odpowiada.
Składasz swe ręce
I już chcesz się poddać.
- Czy warto? Nie wiesz,
Ale nic nie zdoła cię przekonać.
PytajÄ…c o jutro,
Nadal walczysz z wczorajszym dniem.
Zakrywasz twarz
I padasz na ziemiÄ™.
Już nikt nie mówi: -Wstań!
Nikt już ciebie nie woła...
JesteÅ› sam...
Bez przyjaciół,
Bez uczuć.
Sam na ludzkim pustkowiu,
Na dusz odludziu...
Co teraz poczniesz?
Wszak już się poddałeś.
Nie podam ci dłoni,
Gdyż swoją zabrałeś.
Byle głupota ma siłę cię zniszczyć...
Jedyna droga zamknięta dla ciebie.
Mówiłeś: - Kocham..., też tak mówiłam.
Teraz już wiem,
To było zbyt mało.
Twoje uczucia są już nieważne.
Po co więc czekasz na słowa?
Nikt już nie chce wysłuchiwać kolejnych kłamstw,
PadajÄ…cych z ust twoich.
To ich przerosło...
Lecz ytrwaliło się i zostawiło ślad
Na dnie serc.
Teraz i ja boję się spojrzeć ci w oczy,
Na myśl, że mogę utonąć we łzach...
Teraz chcesz bym ciebie kochała?
Niedoczekanie na ułudną zjawę...
Mam tego dosyć...
Zostawiam ciÄ™ na pastwÄ™ losu.
Ocena: 0
Liczba komentarzy: 0
Data dodania: 25.11.2008r.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46598 | Użytkownicy: 3568
Online(10): 5 gości i 5 zarejestrowanych:
exother, Dawied, Salem_de_Lincourt, 77majka77, fackellman