"(...) nie znaczy, że boję się wystawić Ci 4 - lub 3, jeśli uznam, że na to właśnie zasłużyłeś. Nie będę przymykać oka na niedociągnięcia, kiedy zobaczę, jaką masz średnią i porównam ją z moją. Tyle we wstępie."
I bardzo dobrze, nie przymykaj. Nie bardzo jednak podoba mi się powód, który pchnął Cię do napisania tego hardego wstępu: średnia? Średnia?! Przykładasz za dużą wagę do średniej jak na redaktora. Co innego nieopierzony, dopiero co debiutujący na wpmt wierszokleta. Ale redaktor? Oj, oj, oj. http://w456.wrzuta.pl/audio/2CNEXwqffRh Na pewno wiesz, czym jest ocena, czym komentarz, i co jest ważniejsze :]
Pozdrawiam.
Cha, no i komentarz odpowiedniej długości?
Nie to, żebym napisała coś, czego sam już nie wiesz. Ale nie mogłam się powstrzymać przed zaniżeniem tej Twojej wysokiej średnią.
Muszę się w końcu jakoś dowartościowywać, prawda? A obniżanie Ci średniej daje głęboką satysfakcję.
Użytkownik ocenił pracę na 4
Cóż, a ja powiem: to, że zdecydowanie piszesz lepiej ode mnie, siedzisz w poezji dłużej i bardziej się na niej znasz, nie znaczy, że boję się wystawić Ci 4 - lub 3, jeśli uznam, że na to właśnie zasłużyłeś. Nie będę przymykać oka na niedociągnięcia, kiedy zobaczę, jaką masz średnią i porównam ją z moją.
Tyle we wstępie.
Co czuję, czytając ten utwór?
Niedosyt. Głęboki, pożerający mnie od środka.
Dopiero zacząłeś zachęcać czytelnika, dopiero zaczęłam się wciągać i poznawać podmiot i jego sytuację... a już wiersz się skończył. Dominuje tutaj prostota - jak już Ci pisałam, 'mało poezji w poezji'.
Masz bogate słownictwo, stosujesz sprawnie środki stylistyczne, ale w tym utworze - sama do końca nie wiem, czemu - to wszystko tylko dystansuje mnie od tego, co opisałeś. Nie potrafię się wczuć. Nic nie czuję. Zupełnie, jakbyś, pisząc to, nie był szczery sam ze sobą.
Szczerości w całym utworze - tej nutki prawdziwości; moment, gdy podmiot jest w końcu z nami szczery - dodaje jedno jedyne słowo: 'naprawdę'. Potem jest: "Otul się w powłokę snów... " - cóż, powiem jedynie, że dla mnie właśnie tu wszystko się zaczyna.
Dla Ciebie na tym się skończyło.
Zdecydowanie bardziej wolę 'QuercR' w dłuższym wydaniu.
Mimo to jest na, ekhm, cztery.
Minus cztery, plus trzy - w tym wypadku niewielka różnica.
Bo, no wiesz, Twój warsztat, stabilność formy i ogólnie wszystko to, czego nie ma w mojej poezji, naprawdę warto docenić.
Użytkownik ocenił pracę na 5
Kurczę, banalnie to zakończyłeś. Ale sam wiersz, choć zbyt krótki moim zdaniem (jakby przedwcześnie urwany) jest niczego sobie. Na Twoim miejscu albo całkiem bym wypieprzył ten ostatni wers, albo dopisał kilka wersów, być może łamiąc zastoswany paralelizm składniowy. Co do treści... tą księżną może być właściwie każdy z nas. Ludzie uważający się od nas za mądrzejszych, traktują nas lekceważąco; posługując się frazesami typu: "wszystko skończy się dobrze, a zło zostanie ukarane". Mówią coś w tym stylu: "My jesteśmy uznani za elokwentnych, więc ty sobie opuść, idź spać, a my to załatwimy. Nie mieszaj się bo tu jest niebezpiecznie- może Ci się stać krzywda mały bobasku!"
Na plus prostota i ciekawy przekaz. Ode mnie pięć z minusem