Obleczona we wzrokowe horyzonty
stojÄ™
pośród twarzy miliona
choć spowite ponurym
spojrzeniem ciemności
one patrzÄ…
zarysy twarzy znaczone czerwieniÄ…
a ja wymownie ściskam wargi
w poszukiwaniu twojego cienia
odnajdÄ™ ciÄ™
nawet w zaułkach marzeń
nawet kiedy obedrzesz
twarz z podrasowanych emocji
kiedyÅ› na to i czas
Ocena: 3.5
Liczba komentarzy: 3
Data dodania: 17.02.2010r.
Faun
19 02 2010 (12:43:32)
Najbardziej w tym wszystkim przeszkadza mi przymiotnik "podrasowany". Przepraszam Gosiu, jeżeli użyję słowa "sztuczny", ale na tle całości, to tak właśnie to słowo odebrałem. Z pewnością całość jest okryta konkretną wizją, pomysłem, natomiast jeżeli piszesz wiersz dotykając konkretnych emocji, przekazu (zresztą nawet nie chodzi o to), to uważam że w budowaniu słów musi być zachowana pewna harmonia znaczeń(zestaw sobie słówko "podrasowanych" z dajmy na to "zaułkami marzeń" to w wyniku wyjdzie Ci skrajność odbioru, przez co ja jako czytelnik poczuję zagubienie). Jeżeli chodzi o treść, jako całość, to kilka utartych motywów niewątpliwie wlałaś do wiersza. Nie zaskakuje on na tyle, by potrafił w charyzmatyczny sposób porwać, aczkolwiek cała koncepcja wydaje mi się, że została zobrazowana w trafny sposób. Natomiast sposób jej zrealizowania mnie osobiście nie przeszył mieczem zachwytu, no ale to moje indywidualne odczucie
Użytkownik ocenił pracę na 3
Po pierwsze zastosowane środki stylistyczne mają bardzo pretensjonalny wydźwięk. Nie przemawiają do mnie. Przez większą część utworu nie czułam żadnych emocji, tylko czytałam suchy tekst. Kompozycyjnie też wiersz odrzuca. W obrębie danej strofoidy nie czuje spójności między wersami. Zarys myśli jest, ale wykonanie mało precyzyjne emocjonalnie i konstrukcyjnie. Pierwszą strofoidą starasz się wprowadzić do klimatu. Zazwyczaj, gdy określa się go jako 'neutralny' daje się otwarte możliwości odbiorcy do jego swobodnego określenia. A ja czuję się właśnie neutralna i obojętna. Momentami przedziera się przez treść smutek, chęć stawienia czoła rzeczywistości, zagubienie. Szkoda, że poświęciłaś moc przekazu na rzecz środków. Dopiero w ostatniej strofoidzie zaczyna się coś dziać. Podwójna anafora wzmacnia efekt, ale 'nawet kiedy obedrzesz twarz z podrasowanych emocji' czy przede wszystkim wtedy podmiot odnajdzie tego, kogo szuka? I zakończenie - podnosi cały utwór, czuć jego pustkę i niedbałość, co oddaje jego forma. Wystarczająco napisałam o chaosie, nadmiarze w pierwszej strofoidzie i formie.
jazzu
18 02 2010 (11:26:24)
Użytkownik ocenił pracę na 4
Utwór wydaję mi się niedopracowany, pierwsze co rzuca mi się w oczy to przymiotnik obleczona, jako gwara niezbyt pasuje do wiersza, aczkolwiek to może moje widzimisię. Każdą strofę stopujesz pojedynczym wersem złożonym z czasownika. Niezbyt podoba mi się użycie "choć" w 4 wersie pierwszej strofy, bo choć to coś i tego coś mi brakuje. Druga strofa nie ujmuje w żaden sposób, brakuje w niej takiego przebicia, trzecia ma więcej emocji i ciekawsze zwroty, lecz nie widzę sensu powtarzania dwa razy "nawet". I ostatnie zdanie, które powinno zapaść w pamięć nie zapada, dlatego, że brakuje tam jakiegoś czasownika, bo równoważnik zdania stworzony przez Ciebie trochę zgrzyta w odbiorze końcowym. Ogółem dla mnie na 4 z minusem.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46598 | Użytkownicy: 3568
Online(9): 4 gości i 5 zarejestrowanych:
exother, Dawied, Salem_de_Lincourt, 77majka77, fackellman
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl