warto go przeczytać
Pseudonim: panienka m.
mówi
moja różo
(nie kaleczÄ… go kolce)
z nieba
śnieg prószy
chrzęści nieśmiało pod stopami
nagimi
stÄ…pamy cichutko i delikatnie
by nie zbudzić
jej jego i ciebie
ja i potomek światła
codzienności mojej
mdlące obłoki oddechu jego
na zamarzniętej kałuży osamotnienia
ślizgam się
udajÄ…c
że mam łyżwy;
nawet one są błękitne jak jego oczy
zbieram śpiesznie
zawstydzone myśli
i tylko księżyc srebrny przygląda nam się w zadumie
i myśli
śnieg jest piaskiem białym i czystym
(a może
dreszczami emocji
wyzwolonych)
oni i ty- palmami zanurzonymi w szmaragdzie
a lód
topnieje
i oswobadza
fale lazurowego oceanu
miłości
Ocena: 4.333
Liczba komentarzy: 3
Data dodania: 13.01.2009r.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46598 | Użytkownicy: 3568
Online(9): 5 gości i 4 zarejestrowanych:
exother, Dawied, Salem_de_Lincourt, 77majka77