Pseudonim: aubrey
Imię: Tomek
Napisanych prac:
- nowości: 19
- wiersze: 31
- proza: 6
- publicystyka: 35

Średnia ocen: 4.9
Użytkownik uzyskał: 1749 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Milczenie" 22.04.2011
"Głód mórz" 01.07.2011
"Pocztówka z nowego Ilionu" 16.07.2011
"Ponad szariat" 08.08.2011
"Studium" 07.10.2011

Inne prace tego autora:
"Próba smakowa" 12.06.2012
"Wspinaczka" 31.12.2010
"Byty sieciowe" 30.11.2012
"Moralitet wenecki" 12.03.2014
"Otoczyły mnie chmury" 09.06.2014


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

I gdybym był bogiem rozszarpałbym czas

zastanawiam się dziś pod majowym słońcem i miodem dojrzewającym w ulach co robią byli narkomani czy mają kochające rodziny w których pęcznieją dzieci młode domy czy ojcowie patrzą na dzieci własne i myślą o przyszłości tak jak wtedy gdy powracali po zielonych łąkach do szałasów rodzinnych wtedy ptaki głośno roznosiły dźwięki miłość czy tęsknią i kochają żony nie myślą o tam myślą o tu żałuję ich myślę sobie zabłąkane kwiaty świata



Płeć: mężczyzna
Ocena: 5.333
Liczba komentarzy: 6    
Data dodania: 08.05.2014r.

1     

Mariangela użytkownik 17 05 2014 (18:30:45)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Witaj,

Bardzo poruszył mnie klimat Twojego wiersza. Bije od niego taka szczerość, której magii nie da się opisać słowami. Ona po prostu jest i dociera do czytelnika, przeszywając go na wskroś. Wydawałoby się, że tak nieskomplikowanie podszedłeś do omawianego tematu, ale sposób w jaki to przedstawiłeś, i tak skłania do przemyśleń i pozostawia coś wartościowego po sobie. Ode mnie 6. Dodaję do ulubionych.

Pozdrawiam,
Mariangela

villemo Redaktor 12 05 2014 (06:32:06)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Witaj.

Zakładam sobie radośnie, że powtórzenia - jak już wcześniej napisałeś - są celowe. Bo jest ich trochę, i nie tylko "myślę". Ale zostawię to, w związku z moim założeniem.
Tworzysz obraz, obok którego nie sposób przejść obojętnie. Jest majowe słońce, zielone drzewa, pszczoły... Idylla, w którą wkrada się myśl o narkomanach. To ciekawe. Nie, nie ciekawe - intrygujące i niepokojące. Tu brawa za klimat, bo przy całej pozornej prostocie, wyszedł śpiewająco. Naprawdę oddziałuje na czytelnika.
"zabłąkane kwiaty świata" - ten fragment zaiste jest piękny. A czy wspominałam już o tytule? Nie. Tytuł przyciągnął mój wzrok już w momencie, kiedy wiersz pojawił się w Poczekalni. Jest g e n i a l n y.
I to "żałuję ich, myślę sobie", które zostawia mnie z pytaniem, czy naprawdę to tych byłych narkomanów trzeba żałować, czy też podmiotu, którego myśli, w piękny słoneczny dzień, krążą właśnie wokół nich... ? Z tym pytaniem, stawiam 5 i akceptuję
Pozdrawiam


fraileth Użytkownik wpmt 11 05 2014 (23:30:25)

Nurtuje mnie - bo słowo się rzekło i podmiot wypowiedział pierwszą strofę - komu w piękny majowy dzień przychodzi do głowy zastanawiać się nad życiem narkomanów? Nurtować powinno, prawda? Mówi się w różnych kręgach, że "gdy wyłącza się telewizor" to problemy obcych nas nie dotyczą. Jakby przestają istnieć, a my wracamy do swoich spraw. Przeżywamy własne życie. Cieszymy się i smucimy tym, co swoje, nasze. To dlatego czuję, że ten wiersz może stać się wiarygodnym jedynie poprzez odniesienie problemu ujętego tu ogólnie do pojedynczej historii, która zapewne w jakiś sposób dotknęła sam podmiot (bądź autora wiersza, ale to już nie mnie o tym sądzić). Wiele zaburzeń oraz chorób charakteryzuje się utratą kontaktu z częścią umysłu odpowiedzialną za myślenie o przyszłości. I o to pytasz. Za to, z pewnością, nie pytasz o to, czy mają dzieci. Problemem tu jest, czy na nie patrzą. Rozwijając tę myśl: opiekują się nimi, obdarzają uwagą, poświęcają im czas. Nie umiem rozwikłać zagadki zakończenia. "...zabłąkane ... świata" - pasuje, ale dlaczego kwiaty? Nawiązujesz do pokolenia dzieci kwiatów, czy może poprzez porównanie do kruchych roślinek zwracasz uwagę na nikłość ludzi w ogóle? Faktycznie pojawia się wspomniana już wcześniej idylliczność. Jest to jednak idylla zagrożona. Nieustannie czyhają na ną pytajniki, nieprzewidywalne koleiny losu i przeszłość. Koniec końców, widzę tu podmiot zagubiony i pytający. Nie potrafi postawić żadnej tezy, nie ma w nim optymizmu ani nadziei. Sam jest mocno wypruty. Powraca przecież wizja bajkowego dnia, w którym on nie umie się zanurzyć. Wrażliwość albo przeszłość - doskwierają mu niesłychanie. Nie oceniam, bo niektórych rzeczy przełożyć na ocenę nie sposób.

nanna bono Użytkownik wpmt 10 05 2014 (12:54:06)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Jest jakaś niewypowiedziana do końca w tym wierszu tęsknota. Na wizję ciepła, słońca wypełniającego całą przestrzeń, pierwotnego poczucie bezpieczeństwa podporządkowującego sobie resztę - czyhają wątpliwości osoby mówiącej w wierszu "...czy...". Wyraża to nadzieję, ale przez idylliczność obrazu obnaża iluzoryczność tej nadziei. Nie myśleć o "tam", być szczęśliwym "tu" to chyba największe wyzwanie dla człowieka. Poczuć się spełnionym. Jak przejść na porządku dziennym do świata bez narkotyków? Osoba nieuzależniona może tylko gdybać jak bardzo (nie)możliwy jest powrót do niewinności sprzed nałogu. Pomimo miodu wylewającego się z kolejnych wersów opadł na mnie smutek. Kawał dobrego wiersza.

harnas Użytkownik wpmt 09 05 2014 (00:06:45)

"Myślą" i "myślę" - w sumie cztery razy:)

aubrey Użytkownik wpmt 09 05 2014 (11:58:54)
Słusznie to zauważyłeś. Powtórzenie nigdy nie jest tym samym, czym było wcześniej. Przez powtórzenie kładę akcent na aspekt, który wydał mi się istotny. Myślenie jako akt refleksyjny, łączący ponad wszystko inne.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68308 | Użytkownicy: 12452
Online(27): 27 gości i 0 zarejestrowanych: