warto go przeczytać
Pseudonim: Anonymous
Spójrz tu na Ziemię, proszę Cię Panie...
Popatrz tu lament, usłysz wołanie
Nie będzie już szczęścia, nie będzie już nic
Płonęła nadzieja...teraz płonie znicz.
Wybuchło! Przygniotły odwagi drobiny
Zabrakło powietrza, ciemność jaśnieje...
Czekali na pomoc, liczyli godziny
A tylko krzyż...nad nazwiskiem widnieje.
Górnik na szychcie jak Szekspir zakochany...
On i kopalnia jedną całośc tworzy,
Dla swej kochanki na śmierć skazany...
Pod srebrem wegla - Baranek Boży.
Wołał wciąż, wzywał, szukał pomocy
Ten tata, co się wydostać nie potrafił...
Odkrył przesłanie tej wiecznej nocy
Zawsze już tylko na fotografii..
Tragedia się stała! Zamarło każde serce,
Wypadek na grubie...zastygł cały świat!
Zobaczyć ich chwilę, chwilkę! nic więcej!
Tam walczy przecież Mąż mój, mój Brat!!
Umarła nadzieja...nie mieli obrony
Zgasło już światło...skończył się grzech...
Po prawej stronie Matczynej Korony
Aniołków nowych dwudziestu trzech!
Ocena: 0
Liczba komentarzy: 0
Data dodania: 11.10.2008r.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46598 | Użytkownicy: 3568
Online(10): 7 gości i 3 zarejestrowanych:
exother, Dawied, Salem_de_Lincourt