zbesztana silnym porywem miękkiej skórki,
spadam przesadnie na atłasowe pola.
skrócam zlęknione oddechy o ilość
naćpanego spojrzenia,
przeskakując z amfetaminowego szaleńca
na kokainowe usposobienie dobroci.
strzepuje skalne okruchy
z długiego języka,
wymoczonego w gęstej krwi.
zakradam siÄ™ cichaczem za plecy
paryskich ministrantów,
posypanych słodkim cudzołóstwem.
zeskakuje na wyszczerzone kły
ulicznych artystów,
wykąpanych w feerii barwnych kłamstw.
zakańczam swoją gorzką zemstę
sykiem dominującego drapieżnika,
malujÄ…c w powietrzu
koniec ewolucji (pół)człowieka.
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 13.02.2011r.
Użytkownik ocenił pracę na 5
Zdecydowałaś się pisać ten wiersz z małej litery, wszystko było by dobrze, gdyby nie to, że po kropce trzeba pisać z dużej litery, a u ciebie nadal są małe. To trzeba poprawić. Reszta co do aspektów technicznych wydaje się być ok więc przejdę do dalszej analizy twojego wiersza. Nie będę się rozwodzić nad tym o czym mówi twoja praca, ponieważ z doświadczenia wiem, że mogę nie trafić w prawidłową interpretacje. Ja w tym wierszu widzę swoje własne znaczenie tych słów. Właśnie to, sprawia, że dobrze zbudowane wiersze białe są takie piękne. Świetne słownictwo, dobre epitety i przenośnie. Całość jest płynna. rewelacyjne zakończenie. A więc daję 5 z plusem.
Pozdrawiam ;)
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46598 | Użytkownicy: 3568
Online(12): 9 gości i 3 zarejestrowanych:
exother, Dawied, Salem_de_Lincourt
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl