Nie patrzÄ™ na ludzi
by nie patrzeć na siebie.
Porozbijałam młotkiem ironii
wszystkie zwierciadła na szklanej ścianie.
Dokumentację fotograficzną trawi właśnie komora.
Może jestem mizantropem uwikłanym w grę
pozorów?
IgraszkÄ™, tak monotonnie powtarzanÄ…,
przeskakującą, jednak z zapałem? z sekundy na sekundę.
Ocena: 3
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 20.03.2010r.
Użytkownik ocenił pracę na 3
Jest dokładnie odwrotnie, niż być powinno. Środek jest mocny, a początek i koniec słabe. W zasadzie to sam pomysł bardzo intrygujący i świeży. Nie czytałam jeszcze wiersza o mizantropach i to Cię chwali, bo mnie zaskoczyłaś. Najbardziej podoba mi się metafora zawarta w drugiej strofie, dokładnie obrazuje to, co chciałaś przekazać czytelnikowi. Uczucia są, jednak nie wszędzie. Początek zastanawia i mimo tej prostoty i tego, że nie jest on jakiś szalenie oryginalny, działasz na moje zmysły i dlatego się wybroniłaś w tym miejscu. Koniec najgorszy. Może gdybyś wyeliminowała słowo "jednak", które jest tu zupełnie zbędnie, byłoby nawet nawet, ale jest tak średnio.. Z plusem.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46598 | Użytkownicy: 3568
Online(9): 6 gości i 3 zarejestrowanych:
exother, Dawied, Salem_de_Lincourt
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl