Pseudonim: subtelny demon
O sobie: Diabeł tkwi w szczegółach.
Napisanych prac:
- nowości: 6
- wiersze: 109
- proza: 33
- publicystyka: 4

Średnia ocen: 4.6
Użytkownik uzyskał: 610 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Pół serio" 20.03.2010
"***(Dla niej zimno)" 25.02.2011
"Rysy bez rys" 26.03.2011
"Mało" 17.04.2011
"***(Na zawsze ty i ja)" 18.04.2011

Inne prace tego autora:
"Aniołowie od pstrych koni" 29.04.2013
"Moja paryska wena" 18.04.2012
"***(Pamiętasz)" 10.08.2011
"Zdarte kolana" 11.06.2011
"Chilijeczka" 13.05.2012


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

Gęsia skórka

życie po tobie jest tak bardzo jesienne gdy słońce tylko udaje że daje ciepło to nieprawda że lubię zimno ty to wiesz – wierzę wciąż w czas teraźniejszy choć tu i teraz zdarza się że orze bruzdy w policzkach – zdarza zbyt codziennie ostatnio myśl o mnie ciepłym, wełnianym swetrem wkładanym przez głowę chcę wiedzieć że nie marzniesz



        Dedykacja: "Life after you" Daughtry

Płeć: kobieta
Ocena: 6
Liczba komentarzy: 2    
Data dodania: 16.10.2011r.

1     

amymone Użytkownik wpmt 16 10 2011 (21:00:58)

Teraz, gdy katar, gdy kaszel, kichanie. Gdy marzniesz na przystanku. Podczas zasypiania. W uszy i w stopy. W miejsca nieutulone. Gdy.

Gdy uśmiechasz się całkiem smutno i łzą roztartą do wiersza i głębiej - do autora. I nie przeszkadza jakaś dosłowność utartość może. Bo prawdziwym skarbem wiersz jest wtedy, gdy umiesz nawet wtórności nadać blask. Umiesz tak wszystko rozwinąć, że...

... no właśnie. Że wiersz Cię dotyka. Dotyka Cię cała sytuacja. Nawet jeśli całkiem osobista, staje się Twoja, tylko Twoja, tylko przez Ciebie zaobserwowana. Nie wypuścisz jej, bo budzi tyle emocji, tyle rozbudza, odkurza.

Dzisiaj dotknęłaś mnie zmysłowością czasu. Zmysłowością tego kim i czym jesteśmy teraz i byliśmy. Dotykasz mnie fakturą, ciepłem swetra, wzruszeniem. I jestem całkowicie oddana. I dziękuję, przysyłając całusy jesienne.

Zoso Użytkownik wpmt 16 10 2011 (17:39:08)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Faceci w ciepłych, wełnianych swetrach wyglądają słodko - jednak nas to gryzie! Swetry w sensie. Jednak bardziej od swetrów, jakieś 27 razy bardziej gryzie nas smutek i tęsknota kochanych przez nas kobiet. Ona gryzie tak - jakby sweter zakładany na nasze głowy miał w okolicach ramion doszyte zęby jakieś piranii lub innego wrednego gryząco-denerwującego stworzenia.
To gryzie, wiele rzeczy gryzie, szczególnie w tę cholerną jesień - którą tak kocham, a tego roku tak cholernie nienawidzę kochając jeszcze mocniej. Chyba o tym jest również twój wiersz.
Bo życie podmiotu lirycznego utknęło w jesieni. Bohaterka wciąż czuje się jak cholerny, spadający liść, którym miota wiatr tęsknoty, niezrozumienia, zakończenia czegoś. Tylko, że ten cholerny wiatr nie zakańcza, lecz to zakańczanie kontynuuje w nieskończoność. To jego największa przywara. Ujmujesz lekkością, wersami, które są strasznie wilgotne. Od łez wilgotne.
"to nieprawda że lubię zimno" - najlepszy wers z całości.
Słońce udające, że daje ciepło i ciągła wiara w czas teraźniejszy. Powiedz mi - dlaczego tak cholernie kochamy oszukiwać samych siebie - jednocześnie nienawidzą się za to jak tylko można.
To życie, to pieprzone życie - które tak kochamy - rani zbyt codziennie i czasem człowiek ma ochotę zmienić się w płaczącą wierzbę, stanąć nad Wisłą i po prostu "wierzbować" po swojemu.
Nic więcej chyba nie mam w tej kwestii do dodania.


Zoso


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68305 | Użytkownicy: 12452
Online(20): 20 gości i 0 zarejestrowanych: