Faun
14 06 2010 (16:19:44)
O proszę, toś mnie zaskoczyła, zaskoczyła na wskroś :) nie nazwałbym tej części kontynuacją, lecz takim literackim rebootem, mimo, że to pojęcie jest częściej stosowane w filmach. Druga strofoida jest nieco dziwna, już pomijam to, że najprawdopodobniej nie nawiązuje do mnie(choćby nawet dlatego, że ja ze względu na maciusiowatą posturę nie mam czym wyrażać emocji ;D). Dobra teraz na poważnie. Opisujesz w mojej interpretacji introwertycką postawę, ale i z drugiej strony jest ona nacechowana ukrytymi pragnieniami i to jest już widoczne od początku. Ciekawy szkic psychologiczny, zapewne wiernie odwzorowany. Skromność i prostota codzienna to cechy, które mi tutaj wyraźnie imponują. Motywu Świętej panienki czy wykorzystanie papieru, kończącego pracę jest mi ciężko odczytać. Wydaje mi się, że bohater wiersza jest zauroczony w "skale", a całość to niewesoło kończący się film. Taki klimat w zasadzie byłby trafnym uzupełnieniem podmiotu, który przypomina może i pozytywną postać w duszy, ale na pewno negatywnie karmioną przez los. Jest tutaj również zawarty motyw dziecięcej natury, bądź takiego miminsynkowatego charakteru, jednak wers "Słuchając ciągłych narzekań" troszku się gryzie z mą wizją. Czytałem pracę wczoraj i lekko się uśmiechnąłem, czytam i teraz i również się uśmiecham, co świadczy o tym, żeś mnie zakuła w kamienne serducho(oczywiście mówię o komorze duchowej, niekoniecznie zakorzenionej w uczuciach, żeby była jasność ;D). Mój komentarz też sprawia wrażenie, że wiersz mnie nakręcił pozytywnie, a już na pewno poprawił dupny, przedegzaminowy humor. Nie wiem, co zrobić z inspiracją, czy wylać na papier(rozleniwiłem się twórczo w sposób przekraczający wyobraźnię) czy zachować dla siebie, ale się okaże później(na razie za oknem pada deszcz ;p). Oceny nie stawiam, bo mnie parę ust pochwali za stronniczość, a parę butów zripostuje ochrypłym oddechem kopniaków również za stronniczość. Pozostanę więc jak niejaka Gin i Faun po środku plując brwiami na rzeczywistość ;) To by było na tyle, dyszka for ju ;p
jazzu
13 06 2010 (00:16:21)
Użytkownik ocenił pracę na 5
Hm tutaj natomiast mamy bardziej zróżnicowany obraz zakłopotania ze strony męskiej. Niezdecydowanie w działaniu i chęć dogodzenia samemu sobie, próby podjęcia działań sprzecznych ze swoją naturą często kończą się fiaskiem (bądź jak papier). Jedyne, co mi zgrzytnęło to "mięśnie naprężając" ta inwersja wydaje mi się zbędna, bo przynajmniej mi przeszkodziła podczas czytania:) Jeżeli chodzi o styl, to widać tutaj kobiecą rękę np. w umieszczeniu słowa "papusiać" - ja bym na nie nie wpadł;p Cóż ta część "Filuterności" zasługuje wg mnie na 5:)