wyrwali jÄ…
z dramatycznych marzeń chwili
wepchnęli w falę która ją zepchnęła
jak dziki zwierz w klatce niegodziwości
zamknięta o zmierzchu
o chlebie i wodzie myśli
nie dali nic
tylko podarowali przemoc
owiniętą w kolorowy papier
szarpała się
wygrywała melancholijne sny
walczyła z silniejszymi
na nic to
umarła niepoznana poprzez lazury
z nieba ukarała swych zabójców
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 20.03.2010r.
Użytkownik ocenił pracę na 4
Pół na pół- zdanie mam podzielone, bo wiersz nie jest beznadziejny, jest właśnie dobry- na 4 z minusem, ale gdybyś dopracowała byłoby wyżej. Są braki, widoczne gołym okiem, np.pozbawiasz ten wiersz epitetów, bardziej rozwiniętych środków stylistycznych upiększających każdą strofę czy wers. Rozumiem, że miałaś na celu ukazanie prostoty, ale to czasem nie wystarcza. Nie podoba mi się rozpoczynanie strofy czasownikiem- "wyrwali, nie dali, szarpali" etc. Nie chcę, żebyś zmieniała, ale to uwaga na przyszłość. Jeden czasownik można zastąpić szeregiem np przymiotników. Zakończenie totalnie skopane, bo te "lazury" mogłyby pozostać, ale reszta zbyt ogólnikowa, brakuje precyzji, stanowczości. Ode mnie 4-
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46598 | Użytkownicy: 3568
Online(15): 12 gości i 3 zarejestrowanych:
exother, Dawied, Cudak666
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl