Pseudonim: Dagmara Delijewska
Skąd: -
Napisanych prac:
- wiersze: 55
- proza: 1

Średnia ocen: 4.2
Użytkownik uzyskał: 302 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Białaczka" 15.05.2013
"Fundament" 11.04.2013
"Weno zostań" 18.06.2013
"Obecność" 26.12.2013
"Skleroza" 18.12.2012

Inne prace tego autora:
"Namiętność" 22.07.2013
"Jedno tchnienie, jeden rytm" 25.09.2012
"Plotki" 09.07.2013
"(S)trup" 21.07.2015
"Padlina uczuć, lot 69" 10.07.2014


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

Elegia o zaufaniu

mroźną dłonią zapomnienia chwycił poszarpał ścisnął zaatakował rzeźbiony w skale tors moich myśli niewiedzą pobiegłam za nim tworząc trzeci biegun padłam płacz mojego ciała ucichł twoje oczy koloru białej śmierci zanuciły ostatnie sylaby naszych imion a nasze serca wciąż żywe jak okładki książki stworzyły pomiędzy sobą historię czekając na dni pełne rytmu cichej nocy patrzyłam z góry na swoje dno by ochronić każdy zagubiony w życiu cień



Płeć: kobieta
Ocena: 3
Liczba komentarzy: 1    
Data dodania: 16.10.2013r.

1     

subtelny demon Użytkownik WPMT 20 10 2013 (11:34:34)

Użytkownik ocenił pracę na 3

poszarpał
ścisnął
zaatakował


Niepotrzebne wyliczenia-synonimy. Nie rozwodzisz się w tym momencie nad różnymi czynnościami, lecz tymi samymi lub pochodnymi, tj. krzywdzącymi podmiot. Innymi słowy lejesz wodę.

rzeźbiony w skale tors moich myśli


Będę się czepiać teraz, możesz nie brać pod uwagę, ale... myśli są rodzaju niemęskoosobowego, a myśl jest żeńska, z kolei tors jest wyraźnie męski +podmiot rodzaju żeńskiego +delikatna, kobieca tematyka ogółu - ni w ząb nie pasuje mi tam ten tors.

twoje oczy koloru białej śmierci
zanuciły ostatnie sylaby naszych imion


Powyższe wersy są jasnym (i bardzo ładnym, melancholijnym) wyrazem ostateczności, więc czuję się co najmniej skonfundowana następującą po nich treścią, która zapowiada tworzenie wspólnej historii. To koniec czy nie-koniec? Czy zmartwychwstanie?

Ostatni wers o ochronie każdego zgubionego w życiu cienia jest jakiś wydumany. Po słowach o przyglądaniu się własnemu dnu, własnym bolączkom i najgorszym dniom, podmiot chyba winien raczej patrzeć w przyszłość, nie zaś wracać do przeszłości. Pokazuje to jedynie słabość podmiotu, który wcale nie ufa (odnosząc się do tytułu) albo boi się zaufać. Średnio mnie to przekonuje.

Od strony technicznej - dobrze operujesz środkami, głównie nienachalnymi metaforami, zwłaszcza ta o książce. Odnoszę jednak wrażenie, że nie panujesz jeszcze nad słowami, które z Ciebie wychodzą, nie potrafisz stworzyć dla nich kręgosłupa, po którym szłyby gęsiego zamiast rozchodzić się jak im się żywnie podoba. Warsztat, warsztat i jeszcze raz warsztat.

Mocne 3.



Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68314 | Użytkownicy: 12452
Online(49): 49 gości i 0 zarejestrowanych: