Pseudonim: cukiereczka
Imię: Karolina
Skąd: Warszawa
O sobie: Skomplikowana osobowość mająca skłonności do utożsamiania się z bohaterami typu hamletycznego. Nie wierzy we własne siły. Upada i wstaje. Żyje.
Napisanych prac:
- wiersze: 9

Średnia ocen: 4.0
Użytkownik uzyskał: 34 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"MIędzy tu i tam" 05.04.2012
"Pozornie prosto" 11.04.2012
"Upadek" 01.04.2012
"On" 03.04.2012
"Droga do snu" 12.04.2012

Inne prace tego autora:
"Egzystencja" 14.04.2012
"Oczekiwanie" 09.04.2012
"Paradoks" 14.05.2012
"MIędzy tu i tam" 05.04.2012
"Życzenie" 04.04.2012


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

Egzystencja

Ograniczyłam swój świat do tej ławki, choć niczym się nie wyróżniała. Tak, ona tonęła w zieleni, choć nie wzywała pomocy. Była na to zbyt dumna jako nietypowy świadek kolei losu ozdobiony przez liczne parafki. Za dnia obojętnie mijana, czasy świetności wspominała a kochankom schronienia udzielała pod osłoną nocy. Nie chciałam żeby była sama. Usiadłam więc i zaczęłam z nią rozmawiać. Wiedziałam, że powoli umiera - w końcu swoje lata miała. Lata świetności ,które już minęły. Teraz jako dostojna dama czas innym umilała a wiedz, że umiała rozbawiać. Zamilkłam speszona, bo nagle tak cicha się stała. Pozwoliłam moim myślom płynąć. Po prostu patrzyłam na jezioro, stateczne i opanowane. Wzburzyło się moim brakiem delikatności lecz tylko na chwilę. Siedziałam rozmarzona na ławce w parku i myślałam. Nie chciałam z prawdą się minąć. Próbowałam złapać promienie, po mojej skórze rozbiegane. Łaskotały ciepłem mile. Chciałam być aniołem i chciałam żyć. Stąpać po ziemi i ponad nią przemykać. Uśmiechnęłam się lekko - jak łatwo mówiłam o porzuceniu cielesności. Nie ma się czego bać, trzeba być. Dać się zauważyć, nie w cieniu głośniejszych znikać. Siedziałam rozmarzona na ławce w parku a głowę miałam pełną życia zawiłości.



Płeć: kobieta
Ocena: 3
Liczba komentarzy: 1    
Data dodania: 14.04.2012r.

1     

Ancilla Użytkownik wpmt 17 04 2012 (12:03:04)

Użytkownik ocenił pracę na 3

Wiersz bardzo jasny w przekazie, zdajesz sobie sprawę iż poezja ma zachwycić, to widać, bo próbujesz stosować jakieś upiększenia. Natomiast nie do końca jakoś to wyszło. Ale powolutku, początki są trudne, zanim nie nauczymy się co i jak.

Tak jak mówię, treść klarowna, stosujesz personalizację ławki, ciekawy zabieg, "tonięcie w zieleni" bez wzywania pomocy. To mi się spodobało. Odwołujesz się do trudnego tematu jakim jest egzystencja, chwała Ci za to, ale uważam, że to zbyt poważny temat dla początkujących. Sama osobiście bym go nie poruszała. Skoro już to zrobiłaś powiem co jest nie tak:

-niekonsekwencja albo nawet nieuwaga w rymach
-porozrzucana interpunkcja, nieświadome stosowanie
-przesadza w długości niektórych wersów

Tylko tyle bym powiedziała na temat wad, nie są małe, ale też nie biją aż tak mocno w oczy, aby panikować z tego powodu. Co powinnaś wiedzieć:

-więcej stylistyki, środków poetyckich, one na pewno nie są Tobie obce (metafory, porównania, gradacja, epitet, przerzutnia) chociaż jedno z nich raz na jakiś czas.

Na dobry początek i chęci oferuję ocenę 3, nie zrażaj się nie daj Boże ! Pomożemy Ci zapoznawać sie powoli z poezją. Pozdrawiam, Anka.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68305 | Użytkownicy: 12452
Online(47): 47 gości i 0 zarejestrowanych: