Użytkownik ocenił pracę na 5
Bardzo podoba mi się ten wiersz. Wzbudził on we mnie taki mały patriotyzm,choć go już posiadam zawsze można poszerzyć swój mózg. Podobało mi się też,że zastosowałaś tragizm we wierszu,czego wielu wierszom brakuję. Ogólnie temat ciekawy,lecz przyczepiłbym się do tych przerw pomiędzy wersami,o czym pisała już Voolf. Ode mnie masz dobrą 5 :)
Użytkownik ocenił pracę na 6
Jak kiedyś obiecałem postaram się zinterpretować Twój wiersz, a ten jak zresztą każdy, który stworzyłaś do tego się wyśmienicie nadaje. Literatura poświęca wiele uwagi rozważaniom na temat śmierci, który przychodzi znienacka, nieraz gwałtownie i powoli niszczy setki ludzi. Głos w tej sprawie zabiera wschodząca poetka Ilveran w wierszu pt.”Dżuma”. Utwór ten, który jest monologiem lirycznym, gdzie podmiot nie ujawnia się bezpośrednio. Można tylko podejrzewać jego istnienie w świecie, który stworzyła autorka. Ten jakże turpistyczny obraz umierania poprzez chorobę, jaką jest dżuma doskonale oddaje klimat tamtejsze epoki i tego, w jaki sposób wszystko postrzegano. Adresat jest abstrakcyjny, możemy się tylko domyślać do kogo jest ten wiersz. Jedyną możliwością są ludzie żyjący współcześni, niezdający sobie sprawy z tego, czym była ta zaraza. Budowa jest również ciekawa. Autorka stworzyła tekst o budowie dość regularnej, w której tercyny występują naprzemiennie z jednowersowymi refleksjami, które w niebywały sposób oddają magię i jednocześnie momentami szokują czytelnika. Całość prezentuje się świetnie. Metafory, które stosuje Ilveran sprawiają mnie w miłe osłupienie, powodują przyjemny dreszczyk na plecach. Historia, która jest opisywana zaczyna się drastycznie, bowiem pochodnia, która miała służyć do podpalenia ciał wylądowała na twarzy żołnierza, który miał ten rozkaz wykonać. Jako że nieboszczyków była masa i nie można było ich normalnie pochować, jak tylko w zbiorowych mogiłach, toczyła się nieustanna walka o godną śmierć, godną, ale dla patrycjatu, który było stać na takie pogrzebanie. Zwykli wieśniacy mogli się zadowolić miejsce w ziemi, po której chodziły zapłakane dziatki, szukające swoich zmarłych matek. Ten obraz chwyta za serce i daje do myślenia. Co chwilę możemy dostrzec w tekście realistyczny opis śmierci, który wstrząsa czytelnikiem. Otwarte oczy – symbol wieczności, wiecznej obserwacji zza kurtyny krainy umarłych i jeszcze ropa wyciekająca z ciał. Czy autorka nie opisała również człowieka, ale nie takiego renesansowego, co był idealny pod każdym względem, kiedy był miara wszech rzeczy, tylko barokowego, zwykłego, rozkładające się cuchnące mięso? Bo ja to widzę tu bardzo wyraźnie. Podmiot zwraca uwagę na to, że zapomnienie decyduje tak naprawdę o całkowitej śmierci, gdyż wspomnienia mają siłę odtwarzania obrazów z życia, którymi wskrzeszają niejako tych, którzy już odeszli. W tekście odnajdujemy również motyw danse macabre, w którym śmierć tańczy w płomieniach, żywym ogniu, pochłaniającym ciała spragnione ukojenia, jakim było odejście. Na koniec Ilveran konfrontuje ze sobą dwa światy: żywych i zmarłych poprzez ukazanie bogobojności i lęku przed ostatecznością tych, którzy zdołali przetrwać. Ostatnia tercyna oraz jeden wers podsumowują całość, będąc przy tym figurą sumacji, ale niedosłownie. Możemy wywnioskować, że nawet w obliczu największego niebezpieczeństwa człowiek obawia się ostateczności, a już tym bardziej widząc jak konają jego bliscy. Naprawdę genialny wiersz, który ma znaczenie ponadczasowe, lekko trąca o poezję barokową, tudzież marinistyczną. O środkach poetyckich mogę powiedzieć tylko tyle, że zostały doskonale wplecione w ogół tekstu. Cieszy mnie to, że mogłem przeczytać Twój wiersz, który wyraża naprawdę wiele i mówi o wartościach, które są aktualne dziś. Mogę tylko powiedzieć, że z czystym sercem dam 6. A plus za turpizm.
Użytkownik ocenił pracę na 4
Hmm. Ostrzegam, teraz zaczyna się moje czepianie. Uważam, że te wersy pomiędzy trzywersowymi zwrotkami powinny być krótkie i dosadnie docierać do psychiki - momentami mi tego brakuje, są za długie i za bardzo rozwleczone. Podoba mi się tematyka wiersza - nie jest prosta. Wyrazy jednak nieco za mało trafiają do mojego umysłu i wyobraźni. Uważam, że parę rzeczy tu do poprawy i byłoby cacy.