warto go przeczytać
Pseudonim: Pajuja
Jak było kiedyś?
Kiedyś cień rzucany nam pod nogi wskazywał szlak płonących gwiazd.
I było boso, tajemne mocem smagały batem krynicznych barw.
A mewa wrzała w uszach naszych, na fale niosła przasłania strach.
Wiedziała niema, wzbita w nadziei, że ujrzy zachód nim minie czas.
A w nas leciało serce wspólne na wieści dobre z dalekich mórz.
Choć nikt nie patrzył, nam się zdawało, że w sedno świata wbijemy nóż.
I złamał czas ten chrustu kształt, zniewolił w sidłach korony drzew.
Byliśmy nadzy- ubrano nas.
Niewinni- splunięto nam w twarz.
Gdy kiedyś wilk wzywał do flar, zębami zbrojni pruliśmy grzech.
Gdy kobra z sykiem uniosła wzrok, w baczności czujni wstrzymaliśmy dech.
Potem ląd skurczył się do stóp. Brodziliśmy z wrzawą przepastni w lęk.
I łańcuch dłoni przerwał się, porwano serce na inny brzeg.
I zniknął dzień, zniknęły sny. W przestworza wzbiły się dusze.
Powędrowały tam, gdzie my od dawna nie byliśmy dłużej.
I każdy sam, i każdy wraz, wraz z sobą i swoim trupem.
Więc nie ma braw, nie ma już nas. Demony drwią dziś w triumfie.
Więc pytam po co grzmiały skry, po co kaniony wzbite?
I w jakim celu ktoś nas tchnął, dlaczego zadrwił sobie?
Choć wiedział dobrze stary wiatr, gdzie znosi tę szalupę.
Choć dawno temu leśny świat pozbawił ludzi złudzeń.
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 28.01.2012r.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46598 | Użytkownicy: 3568
Online(36): 29 gości i 7 zarejestrowanych:
exother, Dawied, Wojtex81, PookyFan, Trollleaf, Potwór_spod_łóżka, athanasia