Zaloguj siÄ™ lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj siÄ™!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt

Dzień sądu - wieczność spotkasz i w kolejce po codzienną prasę.

(Jest może lista kolejkowa?
          Tak? 107? Dziękuję.)  

 

„-o patrz!
  materią?
...Boga."
Myśli.
 

„-może...
a...
    to,
        ...my."


(poproszÄ™...)



Ocena: 5.75
Liczba komentarzy: 6    
Data dodania: 19.10.2010r.

1     

ISO 13 12 2011 (15:17:19)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Uwielbiam takie wiersze. Kocha się je i nienawidzi jednocześnie. Są jak obrazy S. Dali. Im dłużej się na nie patrzy, tym więcej się dostrzega :]

nossss 04 02 2011 (19:41:35)

Użytkownik ocenił pracę na 6

kurcze podoba sie i to bardzo
też kilka razy przeczytałem
nie całkiem dotarło w całości za pierwszym razem
jest jak by złożony z kilku klocków
które jednak pasują do siebie



Salem_de_Lincourt 10 01 2011 (17:01:56)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Wiersz jest trudny niewątpliwie, żeby zrozumieć musiałem przeczytać go co najmniej 3 razy, ale muszę przyznać, że utwór ten jest bezcenny, no i przede wszystkim ma on nietypową formę, która mi się podoba wizualnie. Ciekawy który numerek ja dostanę. <mam nadzieję, że dobrze zrozumiałem przekaz?>

Szpieg Don Pedro 10 01 2011 (21:07:26)
W tym aspekcie owszem, dzięki za komentarz. Zachęcam do dalszego czytania moich prac - pozdrawiam :)

MJ 15 11 2010 (17:39:09)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Przypadkowo, bo za Twoją pośrednią namową, drogi autorze, weszłam na ten portal, i równie losowo wybrałam ten wiersz. Jak miło jest trafić od początku na coś dobrego! Nie znam się na poezji, więc mój komentarz stronił będzie od rzeczowości i znajomości teorii, ale wyrażę po prostu co czuję przez te treści - świetnie rozczłonkowujesz wyrazy. Ma to zarówno znaczenie dosłowne, jak i poniekąd metafizyczne, metaforyczne. Niezależnie od statusu odbiorcy można znaleźć w tych słowach coś swojego, coś dla siebie, przez co wiersz staje się uniwersalny i zrozumiały dla każdego. Osobiście ujął mnie ukośnik (ma jakąś nazwę, której obecnie zapomniałam, chodzi o ten - \\), a szczególnie użyty po słowie "Boga". Dlaczego? Bo można go uznać, tym bardziej w formie poczwórnej, za symboliczny awers do Boga, oddzielenie sfery sacrum i profanum, zastanowienie się nad tym co ludzkiego, a co boskiego jest w Bogu, w jaki sposób podmiot liryczny go odbiera. Czy wiara powinna być pojmowana dosłownie, czy w przenośni; czy dla Boga jest miejsce w strasznie przyziemnej sytuacji lirycznej jaką jest kolejka. Czy w natłoku myśli, zapachów, dotyków, szeptów, a czasem krzyków i jęków, jest miejsce dla kogoś, kto z jednej strony jest nam obcy i daleki, jest kimś, do kogo dążymy, za kim stoimy w kolejce, a z drugiej strony kto jest nam bardzo bliski, bo przybrał przecież formę człowieka. Troistość istot sprawia, że Bóg ma wiele stron, aspektów, można go odbierać na wiele sposobów. I właśnie przez ten poczwórny znak zwracasz uwagę na to jak ważne jest dla przeciętnego człowieka zrozumienie sposobu, w jaki JA go odbieram. Należy sobie uzmysłowić, w jaki sposób podchodzę do życia, bo to rzutuje później na całe życie z jego wszystkimi aspektami. Co się zaś tyczy drugiej sytuacji "my" - poprzedzającego znów poczwórny ukośnik - można to również odczytywać przez pryzmat wcześniejszego Boga. My, czyli wiele istot składających się na jedną. My, czyli wiele istot składających się w bezkształtną masę, która nie myśli jednakowo - każdy członek tej masy myśli za siebie, i choć istnieje w tłumie, i często przejmuje nawyki od tłumu (bo człowiek jest z natury istotą zbiorową), to jednak gdzieś w podświadomości żyje za siebie i za siebie samego myśli. Kończąc mój monotonny wywód: pozostaje nam się zastanowić - jaki winien być mój stosunek do samego siebie, to otaczającej mnie rzeczywistości, do sfery sacrum i profanum, a w końcu do samego Boga i danego mi życia. (zamarudziłam, poleciałam trochę, i basta)

Akbar 23 10 2010 (16:08:34)

Z takimi utworami zawsze mam problem. Oczarowała mnie taka konfrontacja codzienności z filozoficznym przesłaniem. Ujęłaś to jednak w bardzo trudnej, niemal nieprzystępnej formie. Z jednej strony czuję się przytłoczony przez malutki pokoik strony technicznej, z drugiej czuję wolność otwartych przestrzeni religii. Ale w sumie nad tym się zastanawiamy, czytając utwór. Wiersz nie wydaje mi się smutny, ale zabawa słowem "atomy" - "a to my" jest genalna w tym kontekscie. Gęstą materią my, czy lotnym duchem?
Czuję tak wielkie nagromadzenie sprzecznych emocji, jak mocno ten wiersz jest rozbity. Nawet nie jestem pewien czy to dla mnie wada, która wybiła mnie z rytmu, czy też zaleta, podkreślająca te dwa różne światy swoją formą? Nie wiem czy dać 1, czy też może 6? Mam o tym zaraz zapomnieć, czy też wracać do niego po to duchowe uniesienie? Czytam go raz za razem, bo ciągle myślę, że coś pominąłem. Może po prostu to doświadczenie jest tak subtelne i nieuchwytne? Nie jestem wstanie ocenić tego utworu (a naprawdę się starałem). Na pewno zasługuje na akceptację, ale pozostawiam to do oceny innego redaktora.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46598 | Użytkownicy: 3568
Online(36): 29 gości i 7 zarejestrowanych: exother, Dawied, Wojtex81, PookyFan, Trollleaf, Potwór_spod_łóżka, athanasia

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl