warto go przeczytać
Pseudonim: Anonymous
Kiedy byliśmy mali,
Nikt z nas nie wiedział kim był.
W marzeniach biegaliśmy po łące
I chwytaliśmy rączkami słońce.
Toczyliśmy rozmowę z księżycem
I zachwycaliśmy się poranka licem.
A Wy się cichutko śmiałyście,
Bo już wtedy wiedziałyście,
Że nadejdzie taki dzień,
Który zniszczy każdy cień.
My, dzieciaki dorośniemy,
Z drogą życia się zetkniemy.
Jednak ten dzień jeszcze czeka,
Lekko płynie niczym rzeka.
A Mamusie, jak Mamusie,
Dbają o synków i córusie.
WspominajÄ… pierwsze kroczki,
Słówka, śmieszki i warkoczki.
To upadek na rowerze,
Jednak zawsze w dobrej wierze.
Słówka złego nie powiedzą,
A dzieciaki grzecznie siedzÄ….
Chociaż czasem rozrabiają,
I pokoju nie sprzÄ…tajÄ….
Mamy niekiedy w szał wpadają,
Lecz szybko to w niepamięć wpuszczają.
Znowu radości i zabawy,
Rozkwitają dzionek cały.
A dziś święto:
- Mamy! Wasze!
Tak więc przy okazji wielkiej,
Przepraszamy jak najpiękniej,
Że czasami bywa różnie,
Krzywo, prosto i podłużnie!
Dziękujemy Wam Mamusie,
Za buziaki i pomoce,
Ciepłe koce w zimne noce.
I prosimy o niewiele,
Byście nie tylko w kościele,
Spędzały z nami chwilek kilka,
I nie szukały wilka.
A my cóż obiecać możemy?
Że się już nie potłuczemy.
Że uczyć się będziemy pilnie,
Jak Mickiewicz w Wilnie.
I zawsze do poduszki,
Będziemy Wam przynosić kwiatuszki.
Ocena: 0
Liczba komentarzy: 0
Data dodania: 11.10.2008r.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46598 | Użytkownicy: 3568
Online(37): 30 gości i 7 zarejestrowanych:
exother, Dawied, Wojtex81, PookyFan, Trollleaf, Potwór_spod_łóżka, athanasia