zaczęłam sprzątać
co równa się obudzeniu
osiem godzin wytężonej pracy
kolorowe tabelki
skok w przepaść na chwilkę
- rozpaczałam nad niewinną matką
zamordowaną przez córkę -
znów w normie
* * *
dopiero u schyłku dnia
pachniała trawa
ostre krawędzie domu blisko
wycofane niebo coraz dalej
zamknięta w dłoniach ćma
wyswobodziła się cicho
wstałam
zakołysał się mój błędnik
ciemność przed oczami
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 3
Data dodania: 11.06.2011r.
Owszem, są to "tabelki", nie tabletki. Jeśli zaś chodzi o interpretację, z natury nie lubię jej narzucać, niech każdy rozumie, jak chce.
Dzień II? Może, może...
A ja tam widzÄ™ zdanie " kolorowe tabelki " nie tabletki, a to diametralnie zmienia znaczenie tekstu. Ale historie....
Użytkownik ocenił pracę na 5
Czyżby wiersz o wariatce? (nie urągając ludziom chorym psychicznie). Ostatnio czytałam świetną książkę o ludziach z zaburzeniami psychicznymi, Schizę Pauliny Grych, którzy w ogóle mnie interesują, z tego też powodu zaabsorbowała mnie Twoja praca.
Tytuł brzmi bardzo wymownie, dzień pierwszy, początek, start. Podmiot budzi się do życia, tak prozaiczne rzeczy jak sprzątanie są na to najlepszym dowodem. Zastanawiam się, czy podmiot czasem nie cierpi na depresję - nadmierne przejmowanie się niedotyczącymi nas bezpośrednio sprawami. Fajny zabieg z przeskokiem zaakcentowanym myślnikami oraz lakoniczność informacji "znów w normie". "kolorowe tabletki" - epitet kolorowe kojarzy nam się pozytywnie, wprowadza światło, nawet w tym momencie.
Pierwsza strofa jest streszczeniem, opisuje dzień "z góry do dołu". Druga część wiersza, oddzielona gwiazdkami jest ukazaniem stanu emocjonalnego podmiotu w ujęciu bardzo detalicznym. Mamy wieczór, dzień zmierza ku końcowi, "dopiero u schyłku dnia/pachniała trawa" - podmiot rozbudza się emocjonalnie wraz z nastaniem wieczoru, budzi się jego wrażliwość na świat, otoczenie. Epitety ostre, wycofane budują obraz stanu emocjonalnego lirycznego ja.
"zamknięta w dłoniach ćma
wyswobodziła się cicho" - strofka ta świadczy o łagodnym nacechowaniu opisywanej osoby, o jej "nieszkodliwości".
Końcówka o zagubieniu, niestabilności, niepewności. Strachu.
Mnóstwo emocji w tej, jakby nie było, dość lakonicznej pracy. Fenomenalne, świadome operowanie językiem, środkami. Piątka z ogromnym plusem (prawie sześć, z nadzieją na Dzień II).
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46598 | Użytkownicy: 3568
Online(37): 30 gości i 7 zarejestrowanych:
exother, Dawied, Wojtex81, PookyFan, Trollleaf, Potwór_spod_łóżka, athanasia
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl