warto go przeczytać
Świt nadszedł kolejny
I słońce obwieszcza nowy dzień
Promienie i ciepło wpadają przez okno
WynurzajÄ…c siÄ™ zza sÄ…siedniego bloku
W małym mieszkaniu za oknem beton
Niebo błękitem lśni, a ludzie idą do sklepu
Wiatr uciszony wyciem samochodów
Kołysze gałęzie klonów i lip
W morzu betonu budzi się życie
Śniadanie i w pędzie dalej i dalej
Zgiełk w tramwajach i autobusach
Do pracy nawołuje kolejny dzień
Po nocy świateł miasto wrze
Ktoś już poranek snem wita
Po nocy zimnej dla tych bez domu
Ciepła kąpiel w promieniach słońca
Zieleń w parku jak rzadkie zwierze
Chodniki brudne i mury szare
W domach kamiennych anonimy
Dymy ciemne unoszÄ… siÄ™ uciekajÄ…c
Bez znaczenia czas mija przynoszÄ…c noc
Ktoś tańczy, ktoś pije
Ludzie do domów wracają w milczeniu
Kolacja i spać! Powolne umieranie
Jutro znów nowy dzień
Biegiem do śmierci na cmentarzu
Groby i sarkofagi życia,
A pośród nich marzenia i tęsknoty
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 28.12.2008r.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46598 | Użytkownicy: 3568
Online(35): 28 gości i 7 zarejestrowanych:
exother, Dawied, Wojtex81, Zoso, PookyFan, Trollleaf, Potwór_spod_łóżka